REKLAMA
REKLAMA

Brutalne spotkanie w Getafe, wysoki triumf Sociedad

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  25.10.2020 22:50
Brutalne spotkanie w Getafe, wysoki triumf Sociedad

Mikel Oyarzabal i Portu  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Dwa zupełnie inne spotkania obejrzeli dzisiaj kibice w La Liga. Najpierw po niezbyt atrakcyjnym i brutalnym meczu, Granada pokonała na wyjeździe Getafe 1:0. Więcej goli, bo aż pięć było w San Sebastian, gdzie Real Sociedad odniósł kolejne pewne zwycięstwo. Tym razem pokonali 4:1 Hueskę.

Getafe CF - Granada CF


Siódme Getafe kontra dziewiąta Granada. Zespoły te zgromadziły do tej pory tyle samo punktów (5). W związku z tym spodziewaliśmy się wyrównanego starcia.

Mecz walki - takie określenia najlepiej oddaje to, co działo się w pierwszej połowie tego spotkania. Oba zespoły zamiast koncentrować się na konstruowaniu sytuacji bramkowych, skupiły się na przeszkadzaniu sobie wzajemnie. Piłka zdecydowanie częściej była w powietrzu niż na ziemi. Sytuacja ta wpłynęła na poziom meczu, który nie był dobrym widowiskiem. Arbiter często musiał odgwizdywać faule, ponadto pokazał trzy żółte kartki, a mógł więcej.

Więcej okazji na zdobycie bramki miało Getafe, które oddało sześć strzałów, ale tylko jeden z nich był celny. Lepszą skutecznością wykazała się, Granada, która w doliczonym czasie gry objęła prowadzenie. Dakonam Djene sfaulował w polu karnym Yangel Herrerę, co nie uciekło uwadze sędziego. Jesus Gil Manzano wskazał na wapno, a do piłki podszedł Angel Montoro. Hiszpan uderzył w kierunku lewego słupka i nie pomylił się, choć David Soria wyczuł róg, w który strzeli.

W drugiej połowie arbiter pokazał mniej kartek, ale nie oznacza to, że brakował fauli W całym spotkaniu były aż 42 przewinienia. Po prostu piłkarze rzadziej faulowali z powodu chęci rewanżu, a częściej ze względów taktycznych.

Trener gospodarzy Jose Bordalss na drugie 45 minut postanowił zreorganizować grę w ofensywie, dlatego wpuścił Angela. Jego pojawienie się na murawie sprawiło, że drużyna była bardziej aktywna w swoich akcjach. Hiszpan nie był jednak receptą na nieskuteczność, ponieważ Getafe nie potrafiło oddać nawet celnego strzału. Z kolei Granada miała korzystny wynik, który udało się jej utrzymać W następnej kolejce Getafe zagra na wyjeździe z Valencią. Z kolei Granada podejmie u siebie Levante.



Real Sociedad - SD Huesca


Niedziela z rozgrywkami La Liga kończyła się na Reale Seguros Stadium, gdzie Real Sociedad podejmował u siebie Hueskę. Gospodarze byli faworytem do zwycięstwa w tym meczu, ale ich rywale pokazali w tym sezonie, że mogą zabrać punkty teoretycznie silniejszym przeciwnikom.

Pierwsza połowa tego meczu nie wyróżniała się prawie niczym szczególnym Z pewnością na uwagę zasługuje sytuacja z 35. minuty i rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Mikel Oyarzabal, który uderzył w prawy dolny róg bramki. Blisko interwencji był Andres Fernandez, ale nie zdołał obronić.

Dużo więcej działo się w drugich 45. minutach, ponieważ zobaczyliśmy aż cztery gole. Pierwszy z nich miał miejsce bardzo szybko od momentu wznowienia gry, a jego autorem był gracz Hueski. Javier Galan podał do Rafaela Mira, a ten uderzeniem głową trafił do siatki.

Od 54. minuty strzelali już tylko gracze Realu. Andoni Gorosabel dośrodkował do Oyarzabala, a ten wyskoczył najwyżej i uderzeniem głową pokonał bramkarza. W 68. minucie trzeciego gola dla zespołu z San Sebastian strzelił Portu. Tym razem asystował David Silva, a jego kolega wbiegł w pole karne i świetnie przymierzył w lewy dolny róg bramki. Gol na 4:1 miał miejsce w 75. minucie, gdy David Silva ponownie zaprezentował wysokie umiejętności i zagrał rewelacyjne długie podanie do Alexandra Isaka. Szwed wyszedł na wolne pole i bez problemu umieścił futbolówkę w siatce. To była ostatnia bramka w meczu, który wygrali gospodarze.

Kolejne spotkanie Real Sociedad zagra na wyjeździe z Celtą Vigo. Natomiast Hueskę ponownie czekać będzie trudne zadanie, ponieważ udadzą się do Madrytu na spotkanie z Realem.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy