Ancelotti usłyszał żądania. Perez oczekuje więcej fizycznej gry

Carlo Ancelotti
Carlo Ancelotti Pressfocus

Carlo Ancelotti został wezwany na dywanik do Florentino Pereza, kiedy Real Madryt przegrał wyjazdowe starcie z PSG (0:1). Prezydent Królewskich nie cierpi, kiedy jego klubowi grozi widmo odpadnięcia z Ligi Mistrzów już na wczesnym etapie fazy pucharowej. Trener usłyszał od swoich szefów, co powinno zostać poprawione, aby na koniec sezonu móc cieszyć się z sukcesu.

  • Real Madryt nie notuje najlepszych wyników w ostatnich tygodniach
  • Carlo Ancelotti spotkał się z Florentino Perezem i usłyszał, co powinien zmienić w grze zespołu
  • Prezydent klubu oczekuje większej waleczności i powrotu do długich piłek, którymi

Perez oczekuje większego zaangażowania na boisku

Carlo Ancelotti znany jest z tego, że rzadko rotuje składem. Tak też było, kiedy pracował w Realu Madryt w latach 2013-2015. Podobnie jest i tym razem, co uwypuklił pierwszy mecz z PSG (0:1) w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów. Utarte schematy nie zadziałały na paryżan, którzy przez większość zawodów dyktowali warunki gry.

Słaba postawa drużyny we Francji tylko dolała oliwy do ognia. W ostatnich tygodniach Królewscy odpadli przecież z Pucharu Króla, z kolei w La Liga wygrali dwa z pięciu poprzednich spotkań. Z tego powodu Sevilla skróciła dystans do Realu Madryt na cztery oczka, czyniąc wyścig po tytuł jeszcze ciekawszym.

Niemniej cierpliwość Pereza ma dość cienkie granice. Dlatego też działacz wezwał do siebie szkoleniowca, aby przekazać mu, co należałoby usprawnić.

Jak twierdzi ABC, Ancelotti usłyszał, że musi częściej stawiać na młodzież w środku pola. Do tego pressing powinien być o wiele agresywniejszy, bo aktualna waleczność Los Blancos pozostawia wiele do życzenia. W skrócie Włoch powinien zmienić dotychczasową taktykę na bardziej fizyczną.

Według właściciela klubu, brakuje też długich piłek, z których żyją Vinicius, Asensio czy Rodrygo. Powodem gorszych wyników mogła być też absencja Karima Benzemy. Francuz wrócił już do pełni sił i powoli wraca do rytmu meczowego. W sobotę Real Madryt zagra z Deportivo Alaves przed własną publicznością, więc będzie to dobra okazja do poprawy nastrojów po niepowodzeniu w środku tygodnia.

Czytaj więcej: Simeone nie odejdzie z Atletico, gdy spełni plan minimum

Komentarze