Andaluzyjczycy rzutem na taśmę zerwali się ze stryczka

Bono
Bono fot. PressFocus

Real Valladolid zremisował 1:1 z Sevillą w spotkaniu 28. kolejki La Liga. Podopieczni Julena Lopeteguiego wywalczyli w czwartej minucie doliczonego czasu rywalizacji.

La Zabawa przez duże L

Real Valladolid do starcia z Andaluzyjczykami na pewno nie podchodził w roli faworyta. Gospodarze mieli jednak nadzieję, że będą kontynuować passę meczów bez porażki. Sevilla liczyła natomiast na trzecie z rzędu zwycięstwo w lidze.

Pierwsze fragmenty rywalizacji upłynęły pod znakiem przewagi gości. Już w piątej minucie Alejandro Gomez oddał mocne uderzenie sprzed pola karnego. Na posterunku był jednak golkiper rywali. Wynik nie uległ zatem zmianie.

Pod koniec pierwszej części gry miał natomiast niespodziewany obrót wydarzeń. Faulowany przed Diego Carlosa został Shon Wiesmann. Tym samym sędzia podyktował jedenastkę dla Realu Valladolid. Stały fragment gry na gola zamienił Fabio Orellana i mieliśmy wynik 1:0 dla gospodarzy.

Bono uratował Sevillę

W drugiej części spotkania nie obyło się bez kontrowersji. W 56. minucie jeden z piłkarzy gospodarzy dotknął piłkę ręką we własnym polu karnym. Gwizdek sędziego jednak milczał. Tymczasem w 77. minucie bliski zdobycia bramki był Luuk De Jong. Napastnik Andaluzyjczyków oddał strzał głową, ale piłka po jego próbie trafiła w słupek. Wynik nie uległ zatem zmianie.

Gdy wydawało się, że wynik rywalizacji nie ulegnie zmianie, to w doliczonym czasie spotkania bramkarz Bono zdobył bramkę na 1:1 dla gości. Taki stan rzeczy sprawił, że Sevilla zaliczyła czwarty remis w sezonie. Z kolei Real Valladolid podzielił się punktami po raz dwunasty w sezonie. W następnej kolejce Sevilla zmierzy się z Atletico Madryt. Z kolei Fioletowo-biali zagrają z Barceloną.

Komentarze