Atletico też nie chce Ronaldo

Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo Pressfocus

Atletico Madryt dołączyło do długiej listy klubów, które nie są zainteresowane kupnem Cristiano Ronaldo. Tym samym portugalski napastnik wciąż pozostaje graczem Manchester United, który w przyszłym sezonie nie zagra w Lidze Mistrzów.

  • Jorge Mendes zaproponował Atletico Madryt kupno Cristiano Ronaldo
  • Po odejściu Luisa Suareza, Los Rojiblancos faktycznie potrzebują klasowego napastnika
  • Na Wanda Metropolitano aktualnie jednak zastanawiają się, jak poprawić stan klubowych finansów

Transfer Ronaldo nieopłacalny ekonomicznie

Cristiano Ronaldo tego lata zdążyły już odmówić Bayern Monachium, Chelsea FC, FC Barcelona, Juventus FC, PSG i Real Madryt. Choć nikt nie ma wątpliwości co do klasy Portugalczyka, to jednak jego zaawansowany wiek (37 lat) i świadomość, że całą taktykę trzeba byłoby podporządkować właśnie pod niego, zdecydowanie odstrasza potencjalnych pracodawców. W dodatku niektórzy (jak np. w Chelsea) obawiają się, że powtórzy się sytuacja z Manchester United, gdzie CR7 już po roku stwierdził, że chce opuścić Old Trafford.

Agent mistrza Europy 2016, Jorge Mendes nie zraża się jednak i dalej szuka swojemu klientowi nowego klubu. Najnowszy jego pomysł to Atletico Madryt, gdzie Mendes miał zawsze dobre relacje, wszak na Wanda Metropolitano gra inny jego klient, Joao Felix. Po odejściu Luisa Suareza, Los Rojiblancos potrzebują wzmocnień w ataku, zatem Mendes wymyślił sobie, że Ronaldo byłby idealnym następcą Urugwajczyka.

Z gabinetu działaczy Atleti padł jednak następujący komunikat – to nie opłacalne ekonomicznie. Tym bardziej, że za Ronaldo z pewnością trzeba byłoby zapłacić ok. 30 mln euro, a także zapewnić zarobki zbliżone do tych, jakie ma w Manchestrze (480 tys. funtów tygodniowo). Tymczasem Atletico przeżywa obecnie kryzys finansowy i aby zachować płynność finansową, musi sprzedać latem piłkarzy za ok. 45 mln euro. Jak zatem widać, 11-krtoni mistrzowie Hiszpanii mają aktualnie inne priorytety, aniżeli kupno Ronaldo.

Przeczytaj również: 200 meczów Realu bez Ronaldo. Ogromny rozwój Benzemy

Komentarze