Griezmann uratował Atletico, emocje i VAR na Mestalla

Antoine Griezmann
Antoine Griezmann PressFocus

Atletico Madryt skromnie pokonało Valencie 1:0 w ostatnim meczu 3. kolejki Primera Division. Jedynego gola na wagę zwycięstwa zdobył Griezmann, który do siatki rywala trafił zaledwie dwie minuty po wejściu na plac gry.

  • Atletico pokonało Valencię 1:0
  • Griezmann strzelcem jedynego gola w tym pojedynku
  • Arbiter dwukrotnie zmieniał swoją decyzję po interwencji VAR-u

Atletico wygrywa z Valencią, interesujący mecz na zakończenie 4. kolejki La Liga

Zarówno Valencia, jak i Atletico przystąpiły do poniedziałkowego spotkania po porażkach w poprzedniej kolejce, dlatego od początku chciały zmazać plamę po minionej kolejce La Liga. I to było widać już od pierwszych minut spotkania, które stało na bardzo wysokim poziomie. Mecz był dość wyrównany, a żadna ze stron nie potrafiła zdominować rywala.

Najwięcej emocji w pierwszej części gry przyniosły jednak decyzje VAR-u. W 24. minucie Jana Oblaka pokonał Musah, który popisał się fenomenalnym uderzeniem z dwudziestu kilku metrów. Arbiter początkowo uznał bramkę dla Valencii, jednak po analizie wideo we wcześniej fazie akcji dopatrzył się przewinienia w środku pola i bramka została anulowana.

Kolejna bardzo istotna decyzja arbitra miała miejsce tuż przed przerwą. Morata wychodził na czystą pozycję, a byłego napastnika Juventusu sfaulował Correia. Portugalczyk za to zagranie otrzymał czerwoną kartkę, jednak po analizie VAR arbiter zmienił decyzję i pokazał tylko żółtą kartkę.

Pierwsza część spotkania przyniosła sporo emocji, kibice z pewnością nie mogli narzekać na nudę i można jedynie żałować, że nie padły żadne bramki.

Po zmianie stron gra nieco “siadła”. Atletico jakby zatraciło swój impet ofensywny, z kolei Valencia nie potrafiła znaleźć sposobu na sforsowanie defensywy rywala. Jak się okazało, przełomowa była 64. minuta, gdy na placu gry pojawił się Griezmann.

Francuz zaledwie dwie minuty po wejściu na boisko wyprowadził Atletico na prowadzenie. Napastnik rojiblancos miał jednak trochę szczęścia, bo po jego strzale był rykoszet, który zupełnie zmylił bramkarza Valencii.

Ten gol zdeterminował przebieg dalszej części spotkania. Atletico cofnęło się do bardzo głębokiej defensywy, jednak Valencia nie potrafiła znaleźć drogi do bramki rywala. W końcówce dwie znakomite okazje mieli natomiast Rojiblancos. Najpierw gola zdobył Cunha, jednak napastnik Atleti znajdował się na pozycji spalonej, dlatego trafienie nie zostało uznane, a następnie pomylił się Griezmann. Ostatecznie wynik już nie uległ zmianie. Atletico skromnie wygrało z Valencią 1:0.

Komentarze