Bale stoi na drodze galaktycznych transferów

Gareth Bale
Gareth Bale PressFocus

Kibice Realu Madryt oczekują, że klub latem przeprowadzi wielki transfer. Sprowadzenie Kyliana Mbappe lub Erlinga Haalanda może nie dojść do skutku, jeżeli wcześniej Królewscy nie rozwiążą kwestii Garetha Bale’a.

Mbappe czy Haaland? Bale!

W Madrycie oczekuje się, że latem Florentino Perez uderzy w stół i sprowadzi do stolicy jedną z dwóch największych gwiazd młodego pokolenia. Przybycie któregokolwiek z nich zależy jednak od elastyczności finansowej klubu. Ta, po zapowiedzianym już powrocie Garetha Bale’a, może być znacznie mniejsza niż oczekiwano.

Walijczyk zarabia 15 milionów euro netto, co po doliczeniu podatku oznacza wydatek rzędu 30 milionów rocznie. Ta pensja sprawia, że jeszcze trudniej będzie Florentino Perezowi przekonać do transferu Kyliana Mbappe lub Erlinga Haalanda.

W przypadku Francuza kluczowa powinna okazać się kwestia prestiżu, jaki zapewnić może mu Real Madryt. Nie bez znaczenia pozostaje też postać Zinedine’a Zidane’a, a także możliwość gry w La Lidze u boku zawodników pokroju Toniego Kroosa, Luki Modricia czy Karima Benzemy. Królewscy nie są w stanie konkurować z Paris-Saint Germain na poziomie finansowym.

Teoretycznie łatwiej powinno być z przekonaniem Erlinga Haalanda. Transfer z Borussii Dortmund do Realu Madryt to oczywisty przeskok sportowy, znacznie mniejszy niż w przypadku przejścia z PSG. Znacznie trudniej zapowiadają się jednak negocjacje z Mino Raiolą. Agent przyznał kilka miesięcy temu, że chce jedną ze swoich gwiazd umieścić w Realu Madryt, ale Włoch jest bardzo niewygodnym partnerem do rozmów.

Jeżeli Królewscy zamierzają w przyszłym sezonie ponownie walczyć o najważniejsze trofea, powinni już zastanowić się nad rozwiązaniem kwestii Bale’a. Już w przeszłości Walijczyk udowodnił, że nie zamierza opuszczać Madrytu, jeżeli miałoby się to wiązać z degradacją finansową. Umowa 31-latka z Los Blancos obowiązuje do czerwca 2022 roku.

Komentarze