Barca ma opcję B na wypadek braku transferu Lewandowskiego

Ansu Fati (z prawej)
Ansu Fati (z prawej) Pressfocus

W trakcie spotkania z RCD Mallorcą, pierwszy raz od ponad trzech miesięcy na boisku pojawił się Ansu Fati. Hiszpan wyleczył już kontuzję i jest zdolny do gry, ale sztab szkoleniowy będzie go powoli wprowadzał, żeby uniknąć jej nawrotu. Według dziennika Sport, wychowanek może być główną opcją w ataku w przypadku fiaska transferu Roberta Lewandowskiego.

  • W meczu z Mallorcą na boisko pom ponad 3 miesiącach wrócił Ansu Fati
  • Młody Hiszpan został ustawiony na pozycji “9”
  • Xavi chce go w przyszłości wystawiać właśnie na środku ataku

Blaugrana postawi na Fatiego

Sztab szkoleniowy FC Barcelony zdaje sobie sprawę, że Ansu Fatiego należy powoli wprowadzać do gry. Z tego względu dostał on zielone światło od klubowych lekarzy dopiero przed meczem z Mallorcą, który Barca wygrała 2:1. Hiszpan zameldował się na placu gry w 75 minucie, jednak nie zdołał się wykazać w tym czasie żadnym wartym odnotowania zagraniem.

Dziennik Sport uważa, że klub planuje wystawiać Fatiego na pozycji “9”, aniżeli na skrzydle. Ogranicza to ilość sprintów i wchodzenia w pojedynki 1vs1 z rywalami, a co za tym idzie, ryzyko odnowienia kontuzji. Ponadto Xavi uważa, że 19-latek ma odpowiednie umiejętności, by z powodzeniem grać na środku ataku. Będzie do dla FC Barcelony jedna z opcji w przypadku fiaska transferu Roberta Lewandowskiego.

Operacja ściągnięcia Polaka na Camp Nou może być bardzo skomplikowana i mimo wszystko kosztowna, dlatego klub bierze pod uwagę także inne rozwiązania. Dużo słabiej w ostatnich meczach prezentuje się także Pierre-Emerick Aubameyang. Wzbudziło to w klubie poważne wątpliwości, czy Gabończyk w przyszłym sezonie może być rozważany dalej jako podstawowy napastnik. Najlepszym strzelcem klubu pozostaje Memphis Depay, którego dorobek to zaledwie 12 bramek.

Czytaj też: Giganci kuszą perełkę Barcelony

Komentarze