Ansu Fati
Ansu Fati fot. PressFocus

Barca ponownie zwycięska, Fati z kolejnym golem

Sześcioma punktami na koncie po dwóch rozegranych spotkaniach może pochwalić się FC Barcelona. Duma Katalonii w czwartkowy wieczór pokonała 3:0 (1:0) na wyjeździe Celtę Vigo. Kolejnego gola w tym sezonie dla drużyny Ronalda Koemana zdobył utalentowany Ansu Fati.

Czytaj dalej…

FC Barcelona do czwartkowego spotkania przystępowała z nadzieją na potwierdzenie dobrej formy zaprezentowanej kilka dni temu, w wysoko wygranym 4:0 meczu z Villarreal na własnym stadionie. Duma Katalonii chciała również przełamać złą passę na Estadio Balaidos w Vigo, gdzie nie wygrała żadnego z pięciu ostatnich ligowych spotkań.

Szybkie prowadzenie i czerwona kartka

Mecz świetnie ułożył się dla drużyny Ronalda Koemana, która już w 11. minucie objęła prowadzenie. Po zagraniu Philippe’a Coutinho piłka trafiła przed polem karnym do Ansu Fatiego, który świetnie minął jednego z rywali, a następnie pewnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi Celty.

Duma Katalonii od tego momentu mogła kontrolować wydarzenia, ale w końcówce pierwszej połowie znacząco skomplikowała swoją sytuację. W 42. minucie boisko musiał opuścić Clement Lenglet, który obejrzał drugi żółty, a konsekwencji czerwony kartonik. Tym samym Barcelona stanęła przed wyzwaniem, jakim była gra w osłabieniu przez całą drugą połowę na trudnym terenie w Vigo.

Pechowa Celta

Druga odsłona meczu nie mogła się jednak lepiej rozpocząć dla Barcelony, która w 51. minucie zdobyła drugiego gola. Po próbie zagrania piłki wzdłuż linii bramkowej przez Lionela Messiego, niefortunnie do własnej bramki skierował ją interweniujący Lucas Olaza.

W 59. minucie bliski zdobycia trzeciego gola dla Barcelony był Coutinho, ale piłka po jego strzale zza pola karnego trafiła w słupek. W bramce umieścił ją jeszcze dobijający Messi, ale gol nie został uznany, bowiem Argentyńczyk był na spalonym.

Celta najlepszą okazję do zdobycia bramki miała w 74. minucie. Wówczas po strzale Nolito z lewej strony pola karnego skutecznie interweniował Neto, ale piłka trafiła jeszcze pod nogi Miguela Beazy. Ten bez zastanowienia uderzył, ale futbolówka najpierw odbija się od nóg interweniującego obrońcy, a następnie trafiła w poprzeczkę. W końcówce meczu gospodarze szukali jeszcze swoich okazji, ale ostatecznie Neto zachował czyste konto.

Ostatnie słowo w tym pojedynku należało do gości ze stolicy Katalonii. W piątej minucie doliczonego czasu gry wynik na 3:0 ustalił Sergi Roberto.

Komentarze