Bezradna Barcelona, bezradny Lewandowski

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski PressFocus

Bayern Monachium potwierdził w środowy wieczór, że posiada patent na zespół Barcelony. Rozegrane na Camp Nou spotkanie Ligi Mistrzów zakończyło się wygraną 3:0 bawarskiego giganta. Duma Katalonii była w tym meczu zupełnie bezradna.

FC Barcelona ponownie na łopatkach

FC Barcelona przystępowała do meczu ze świadomością, że to jej przedostatni występ w Lidze Mistrzów w tym sezonie. Nadzieje Dumie Katalonii na awans rozwiał Inter Mediolan, który we wcześniejszym spotkaniu pokonał 4:0 Viktorię Pilzno i zagwarantował sobie co najmniej drugie miejsce w tabeli grupy.

Bayern Monachium awansu do fazy pucharowej był pewny już wcześniej, ale na Camp Nou chciał po raz kolejny udowodnić swoją wyższość nad gospodarzami. Przed tym spotkaniem Bawarczycy mogli się pochwalić pięcioma wygranymi z rzędu z Barceloną.

Barcelona rozpoczęła mecz odważnie, wysoko atakując swoich rywali, ale bardzo szybko została skarcona szybkim atakiem. Po świetnym podaniu Serge’a Gnabry’ego, pojedynek z Hectorem Belleriniem wygrał Sadio Mane i w sytuacji sam na sam z bramkarzem umieścił futbolówkę w siatce.

Gospodarze nie potrafili w żaden sposób odpowiedzieć, zupełnie niewidoczny pozostawał również Robert Lewandowski. Tymczasem w 31. minucie drużyna Juliana Nagelsmanna przeprowadziła kolejny świetny atak, dzięki któremu podwyższyła na 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Eric-Maxim Choupo-Moting, który pokonał Ter Stegena uderzeniem z prawej strony pola karnego po podaniu Gnabry’ego.

Tuż przed przerwą doszło do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym Bayernu. W starciu z De Ligtem na murawę padł Lewandowski, a prowadzący to spotkanie arbiter wskazał na jedenasty metr. Ostatecznie Polakowi nie przyszło wykonywać rzutu karnego, bowiem po obejrzeniu powtórki sędzia zmienił swoją decyzję.

Dziesięć minut po przerwie do bramki strzeżonej przez Ter Stegena trafił Gnabry, ale gol nie został ostatecznie uznany ze względu na spalonego. W kolejnych minutach goście z Monachium kontrolowali wydarzenia na boisku, nie pozwalając Barcelonie na rozwinięcie skrzydeł.

W doliczonym czasie gry Bayern zdobył kolejnego gola, ustalając wynik meczu na 3:0. Piłkę w bramce katalońskiego zespołu umieścił Benjamin Pavard.

Komentarze