Xavi Hernandez
Xavi Hernandez PressFocus

Barcelona będzie musiała zaczekać na Xaviego?

Powrót Xaviego do Barcelony jest nie tematem nie tylko powtarzanym przez kibiców, ale i kandydatów na prezydenta klubu. Wygląda jednak na to, że byłemu pomocnikowi nie spieszy się z powrotem do Europy.

24 stycznia dojdzie w Barcelonie do wyborów prezydenckich. Niemal wszyscy kandydaci w mniejszym lub większym stopniu korzystają z postaci Xaviego. Obiecują, że była legenda klubu, która niedawno została wybrana do drużyny wszechczasów FIFA, powinna wrócić do Katalonii.

W piątek na stronie Goal.com pojawiła się jednak długa wypowiedź Xaviego, wedle której ten nie zamierza ruszać się z Kataru co najmniej do 2022 roku.

Chociaż nadejdzie moment, abym zrobił kolejny krok w swojej trenerskiej karierze, na razie staram się jak najlepiej wykorzystać mój czas tutaj. Spróbuję wykorzystać okazję, aby odegrać choćby niewielką rolę w ekscytującej podróży Kataru do organizowanych przez niego mundialu w 2022 roku – powiedział były pomocnik Dumy Katalonii.

Rzecz jasna, nie jest to oczywista deklaracja, że w ciągu najbliższych dwóch lat Katalończyk nie wróci do swego domu. Jeżeli Victor Font wygra wybory prezydenckie, Xavi jest głównym punktem jego programu. Można się więc spodziewać, że biznesmen zrobi wszystko, by zorganizować powrót 40-latka. W tej samej wypowiedzi dla Goal.com, Hernandez podkreśla jednak, że w Katarze jemu i jego rodzinie żyje się fenomenalnie i na razie nie planuje zmian.

Prowadzone przez Xaviego Al-Sadd jest liderem Qatar Stars League. Na dziewięć występów zespół wygrał osiem i raz zremisował, zdobywając aż 35 bramek i tracąc zaledwie osiem. W grze Al-Sadd widać już filozofię Katalończyka; drużyna próbuje budować akcje od tyłu i stara się dominować nad przeciwnikiem.

Komentarze