Barcelona niebawem uruchomi drugą dźwignię finansową

Xavi Hernandez
Xavi Hernandez PressFocus

FC Barcelona sprowadziła już czterech piłkarzy, ale nadal nie zostali oni zarejestrowani. Będzie to możliwe po sprzedaży kolejnej części praw telewizyjnych. Wtedy też klub zamierza wzmocnić defensywę następnymi trzema zawodnikami.

  • FC Barcelona zakontraktowała już czterech piłkarzy, w tym drogich Raphinhę i Lewandowskiego
  • Klub nadal nie może jednak zarejestrować nowych nabytków do gry w oficjalnych meczach
  • Będzie to możliwe po sprzedaży kolejnej części praw telewizyjnych. Ma do tego dojść najpóźniej do końca lipca

Barcelona nie zwalnia tempa, niebawem ponownie zwiększy budżet

Chyba nikt nie spodziewał się aż tak intensywnego lata w biurach FC Barcelona. Pod koniec czerwca klub sprzedał 10% swoich praw telewizyjnych, co pozwoliło jej unormować zadłużone saldo. Kwota, jaka trafiła do klubowego skarbca wyniosła 207,5 miliona euro. Odblokowanie możliwości transferowych poskutkowało ogłoszeniem zakontraktowania Francka Kessiego i Andreasa Christensena. Ponadto udało się przedłużyć umowę z Ousmane’em Dembele i – co najważniejsze – kupiono Raphinhę i Roberta Lewandowskiego.

Gdyby jednak sezon startował jutro, żaden z wymienionych piłkarzy nie mógłby wystąpić w oficjalnym spotkaniu. Dlatego też niebawem Duma Katalonii uruchomi drugą dźwignię finansową. W praktyce sprzeda kolejną część swoich praw telewizyjnych. Tym razem mowa o większych liczbach – za 15% otrzyma około 330 milionów euro. To pozwoli nie tylko zarejestrować nowe nabytki, ale i dokonać kolejnych wzmocnień. Xavi prosi o trzech dodatkowych – poza Christensenem – defensorów. Konkretnie, po jednym na każdą pozycję. Wśród stoperów wyraźnym faworytem trenera pozostaje Jules Kounde. W kontekście bocznych obrońców najwięcej mówi się o duecie z Chelsea – Marcosie Alonso i Cesarze Azpilicuecie.

Mundo Deportivo jest pewne, że klub aktywuje sprzedaż 15% praw telewizyjnych do końca lipca.

Czytaj więcej: Real poddał się w kwestii Japończyka. Odejdzie na stałe.

Komentarze