Barcelona wreszcie ogłosiła dwa wzmocnienia

Franck Kessie
Franck Kessie PressFocus

FC Barcelona od wielu tygodni miała już porozumienie z Franckiem Kessiem oraz Andreasem Christensenem. Dopiero w poniedziałek oficjalnie poinformowała jednak o podpisaniu umowy z wolnymi agentami.

  • FC Barcelona poinformowała o zakontraktowaniu Francka Kessiego i Andreasa Christensena
  • Obaj trafili na Camp Nou jako wolni zawodnicy. Iworyjczykowi skończył się kontrakt w Milanie, a Duńczykowi w Chelsea
  • Obaj podpisali czteroletnie kontrakty z klauzulą odstępnego wynoszącą pół miliarda euro

Kessie i Christensen zawodnikami Barcelony

FC Barcelona wreszcie rozpoczęła oficjalne działania na letnim rynku transferowym. Jak dotąd z obozu Katalończyków płynęło sporo doniesień i plotek, ale brakowało konkretów. Aktywowanie pierwszej dźwigni finansowej – i bliskość aktywacji drugiej – pozwoliła jednak potwierdzić dwa wzmocnienia, których kibice mogli być pewni już od marca.

W poniedziałek klub powitał bowiem w swoich szeregach Francka Kessiego i Andreasa Christensena. Obaj piłkarze dołączyli do Blaugrany jako wolni zawodnicy. Iworyjczykowi zakończył się kontrakt w AC Milan, zaś Duńczyk pożegnał się z Chelsea. Obaj podpisali też czteroletnie umowy, a i klauzule w ich umowach są identyczne. Opiewają na pół miliarda euro.

Kessie trafi na Camp Nou jako świeżo koronowany mistrz Włoch z Rossoneri. 25-latek dał się poznać we Włoszech jako silny pomocnik z ciągiem na bramkę i pewny egzekutor rzutów karnych. Ma zarabiać około 6,5 miliona euro rocznie.

Christensen może liczyć na podobną pensję. Rola Duńczyka w Chelsea wzrosła za rządów Thomasa Tuchela. Xavi widzi w 26-latku eleganckiego stopera z dużym doświadczeniem na arenie międzynarodowej. Jeżeli klub nie sprowadzi Julesa Kounde, niewykluczone, że trener widzi w Christensenie kompana dla Ronalda Araujo w wyjściowym składzie.

Prezentacja Kessiego będzie mieć miejsce w środę. Duńczyk swoją pierwszą konferencję prasową w roli zawodnika Barcelony odbędzie w czwartek.

Zobacz również: Trudna sytuacja pomocnika Realu Madryt.

Komentarze