Barcelona planuje kolejną rewolucję w ofensywie

Memphis Depay (z prawej)
Memphis Depay (z prawej) Pressfocus

W zimowym oknie transferowym ofensywa Barcelona przeszła rewolucję. Kolejne zmiany w tej formacji mają zostać przeprowadzone już latem.

  • Barcelona w letnim oknie transferowym znów zamierzać dokonać rewolucji w ofensywie
  • Przyszłości na Camp Nou nie ma trzech zawodników
  • Klub liczy, że uda się na nich zarobić

Zespół Xaviego niczym plac budowy

Xavi Hernandez nie potrzebował wielu meczów na ławce trenerskiej Barcelony, aby stwierdzić, że zespół wymaga natychmiastowych wzmocnień. Postulaty szkoleniowca w zimowym oknie transferowym spełnił Joan Laporta. Prezydent klubu pozbył się Philippe Coutinho (wypożyczony do Barcelony) i Yousufa Demira (wrócił do Rapidu). W ich miejsce sprowadził tych, o których prosił Hiszpan.

Jako pierwszy do Barcelony dołączył Ferran Torres z Manchesteru City, którego koszt kupna to 55 milionów euro. Później na Camp Nou trafił Adama Traore (wypożyczenie z opcją wykupu). Blaugranie w osiągnięciu sukcesów pomóc ma także Pierre-Emerick Aubameyang (Gabończyk rozwiązał umowę z Arsenalem).

Trener Barcelony docenia starania prezydenta klubu. Drużyna jest jednak w takiej sytuacji kadrowej, że do walki o trofea potrzebuje zawodników klasy światowej oraz piłkarzy pasujących do systemu Xaviego. Tych kryteriów zdaniem Hiszpana nie spełnia kilku graczy.

Na wylocie z Camp Nou są dwa letnie nabytki Barcelony, czyli Memphis Depay oraz Luuk de Jong. Pierwszy z nich został sprowadzony na zasadzie wolnego transferu, lecz nie sprowadził się (23 mecze i 8 goli). Klub liczy na to iż zarobi na jego odejściu. Z kolei bardziej doświadczony Holender wróci do Sevilli, ponieważ stąd jest wypożyczony. Blaugrana wierzy również iż zespół opuści niechciany na Camp Nou Martin Braithwaite. Poprzedniego lata o Duńczyka pytał miedzy innymi West Ham.

Czytaj także: Pique wciąż głodny gry i sukcesów

Komentarze