Leo Messi
Leo Messi Cosmin Iftode / Sport Pictures

Barcelona ponownie bez wygranej. Remis z Atletico

Trzeci remis w czwartym meczu zanotowała we wtorkowy wieczór FC Barcelona, która w hicie 33. kolejki La Liga zremisowała 2:2 z Atletico Madryt. Duma Katalonii tym samym ponownie oddaliła się od mistrzowskiego tytułu.

Czytaj dalej…

Spotkanie świetnie ułożyło się dla Barcelony, a fatalnie dla drużyny gości i przede wszystkim Diego Costy. W jedenastce minucie meczu reprezentant Hiszpanii niefortunnie interweniował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i skierował piłkę do bramki własnego zespołu.

Urodzony w Brazylii napastnik mógł zrehabilitować się kilka minut później, gdy wykonywał rzut karny podyktowany za faul na Carrasco. Uderzenie Diego Costy zdołał jednak obronić Marc-Andre ter Stegen. Sędzia dopatrzył się jednak zbyt szybkiego wyjścia niemieckiego bramkarza z bramki i nakazał powtórzenie jedenastki. Tym razem piłkę na jedenastym metrze ustawił Saul Niguez i pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.

Do końca pierwszej połowy oglądali zacięte spotkanie. Barcelona starała się atakować, ale nie potrafił znaleźć sposoby na dobrze zorganizowaną defensywę rywali. W efekcie przed przerwą wynik nie uległ już zmianie.

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego rzutu karnego. W 48. minucie arbiter podyktował jedenastkę dla gospodarzy, dopatrując się faulu na Semedo. Po kilku chwilach Barcelonę na prowadzenie wyprowadził Lionel Messi, który tym razem zdobył gola nr 700 w swojej karierze.

Nie był to jednak koniec emocji w tym meczu. W 61. minucie po raz kolejny w tym meczu nieprzepisowo w polu karnym powstrzymywany był Carrasco i sędzia podyktował już trzecią w tym pojedynku jedenastkę. Ponownie skutecznym egzekutorem okazał się Saul Niguez, choć tym razem Ter Stegen był bliski obrony.

W kolejnych minutach inicjatywa należała do Barcelony. Do sytuacji strzeleckich dochodzili Vidal i Busquets, ale bez efektu bramkowego. Wynik 2:2 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego. Strata punktów przez Dumę Katalonii oznacza, że Real Madryt, który w czwartek zmierzy się z Getafe, stanie przed szansą powiększenia swojej przewagi w ligowej tabeli do czterech punktów.

Komentarze