Barcelona poszukuje lewego obrońcy. Trzech kandydatów

Jose Gaya
Jose Gaya PressFocus

W stolicy Katalonii przestano już liczyć na Juniora Firpo. Klub chce, by z Jordim Albą o miejsce w składzie walczył Jose Gaya, Alfonso Pedraza lub Angelino.

Zwłaszcza dwaj pierwsi byliby chętnie przywitani na Camp Nou.

Jose Gaya jest jednym z niewielu zawodników Valencii, którzy nie mogą mieć sobie nic do zarzucenia. Hiszpan w tym sezonie nadal bryluje formą i zaliczył już trzy ligowe asysty w 15 meczach. Problemem w sprowadzeniu lewego obrońcy mogą okazać się pieniądze. Gaya jest fundamentalnym zawodnikiem Los Che, a ponadto niejednokrotnie podkreślał, że nie spieszy mu się z odejściem. Jego wartość rynkowa oscyluje wokół 35 milionów euro, a to wydatek, na jaki nie może pozwolić sobie Barcelona.

Dlatego bardziej realnym scenariuszem wydaje się sprowadzenie Alfonso Pedrazy. Pomimo, że Villarreal przed sezonem sprowadził Pervisa Estupinana, to Pedraza jest pierwszym wyborem Unaia Emery’ego na lewej obronie. W lidze zanotował już trzy asysty, a jego relatywnie niska wartość rynkowa (10 milionów euro) może skłonić Barcelonę do uczynienia z niego priorytetu transferowego.

Inne opcje

Duma Katalonii monitoruje też sytuację Angelino, wypożyczonego z Manchesteru City do RB Lipsk. Hiszpan w Niemczech występuje najczęściej na lewym wahadle, a ze swoimi inklinacjami ofensywnymi – zanotował już w tym sezonie osiem bramek i osiem asyst we wszystkich rozgrywkach – wydaje się skrojony pod styl gry Barcelony. Problemem w sprowadzeniu go może, po raz kolejny, okazać się budżet klubu z Katalonii.

Patrząc na własnych zawodników, pewne nadzieje są wciąż żywione względem Juana Mirandy. Zawodnik wywalczył sobie miejsce na lewej obronie Realu Betis i nabiera koniecznego doświadczenia na boiskach LaLiga. Wychowanka bardzo chwalą trenerzy akademii Barcelony. Innym wywodzącym się z La Masii zawodnikiem, grającym na tej pozycji, jest Alejandro Balde, chwalony za występy w zespole rezerw.

Komentarze