Barcelona – Real: zwycięska seria Królewskich trwa

Vinicius Junior i Fede Valverde
Vinicius Junior i Fede Valverde Pressfocus

Po zaciętym i dramatycznym meczu, Real Madryt pokonał FC Barcelonę 3:2. Dla Królewskich był to już szósty z rzędu wygrany klasyk.

Gole po kuriozalnych błędach

Oba zespoły, z przytupem rozpoczęły rywalizację na King Fahd International Stadium. Nie było miejsca na wzajemne badanie się, tylko od razu nastąpiła próba przyjęcia inicjatywy, a sytuacje przenosiły się błyskawicznie z jednego pola karnego do drugiego.

Na pierwszą groźną akcję, kibice musieli jednak czekać do 24. minuty. W środku pola fatalną stratę zaliczył Sergio Busquets, a po krótkiej wymianie podań z Luką Modriciem, Karim Benzema szybkim zagraniem uruchomił Viniciusa Juniora, który mocnym strzałem nie dał szans Marcowi-Andre Ter Stegenowi. FC Barcelona mogła odpowiedzieć w 30. minucie. Po dośrodkowaniu Ousmane Dembele, w polu karnym Realu Madryt najwyżej wyskoczył Luuk de Jong. Jego uderzenie głową pewnie wyłapał jednak Thibaut Courtois. Chwilę później belgijski bramkarz znów był lepszy od holenderskiego napastnika.

Dumie Katalonii udało się wyrównać tuż przed przerwą w bardzo kuriozalnych okolicznościach. Piłkę po dośrodkowaniu Dembele starał się wybić Eder Militao, ale trafił nią prosto w de Jonga. Futbolówka odbiła się od byłego gracza Sevilli i powoli wtoczyła się do madryckiej bramki.

Barca grała do końca

Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanej przewagi Barcy. Świetnych okazji nie wykorzystali jednak Pedri, de Jong i Dembele. Real zaczął odzyskiwać inicjatywę po godzinie gry. W 69. minucie w słupek trafił Benzema. Parę minut później jednak Francuz wykorzystał podanie Daniego Carvajala i z bliska pokonał ter Stegena.

Blaugrana nie zamierzała się jednak poddać i jej nieustępliwość przyniosła efekt w 84. minucie, kiedy dośrodkowanie Jordiego Alby, na gola strzałem głową zamienił Ansu Fati.

Decydujący cios Valverde

Dogrywka miała identyczny przebieg jak druga część spotkania. Piłkarze Xaviego przeważali, a kolejną bramkę zdobyli gracze Carlo Ancelottiego. W 97. minucie Casemiro wyprowadził znakomitą kontrę, w pole karne zagrywał Rodrygo, zaś całą akcję strzałem z najbliższej odległości sfinalizował Fede Valverde. W końcówce dogrywki, Królewskich dwukrotnie musiał ratować Courtois.

W drugiej odsłonie dogrywki, Barcelony nie było już stać na wyrównanie.

Komentarze