Barcelona szuka lewego obrońcy. Nie chce półśrodków

Jose Gaya
Jose Gaya Pressfocus

Xavi potrzebuje nowego lewego obrońcy. Barcelona stara się spełnić życzenie swojego trenera. Klub wybrał najlepsze opcje na tę pozycje.

  • Tego lata na Camp Nou ma trafić lewy obrońca
  • Barcelona rozważała kilka nazwisk
  • na finalnej liście znalazło się dwóch kandydatów

Finanse mogą przeszkodzić w realizacji planu

Barcelona tego lata poczyniła na tyle udane ruchy, że jej kadra na sezon 2022/2023 jest znacznie mocniejsza, niż we wcześniejszej kampanii. Wzrost jakości widoczny jest przede wszystkim w ataku za sprawą tego iż drużynę Xaviego wzmocnili Robert Lewandowski i Raphinha. Nie sposób zapomnieć iż na Camp Nou zawitał też Franck Kessie, Jules Kounde oraz Andreas Christensen.

Transfery Barcelony robią wrażenie, ale jej kibice i eksperci wciąż podkreślają, że drużynie brakuje nowych bocznych obrońców. Pilniejsza sytuacja jest na prawej flance, ale zarząd nie ignoruje lewej strony defensywy. W klubie nie mają pełnego zaufania do Jordiego Alby. Szczególnie w kluczowych momentach. Wobec tego Barcelona nie stara się o sprowadzenie zmiennika dla Hiszpana, ale gracza, który mógłby z nim konkurować o miejsce w składzie.

Po przeanalizowaniu dostępnych na rynku opcji i swojej sytuacji finansowej, Barcelona wytypowała dwóch jej zdaniem najlepszych kandydatów na konkurenta Alby. Wcześniej z klubem łączeni byli Marco Alonso i Javi Galan. Na liście Blaugrany znaleźli się Jose Gaya i Sergio Reguilon. To preferowane przez Barcelonę opcje. Szczególnie ciekawe wydaje się być pozyskanie kapitana Valencii, któremu za rok kończy się kontrakt. Javi Miguel z Diaro AS uważa, że wicemistrz Hiszpanii jest w stanie zaproponować Nietoperzom za 27-latka maksymalnie 10 milionów euro, a to może nie wystarczyć. Portal Transfermarkt wycenie Gayę na 40 mln euro.

Czytaj także: Napastnik nie ułatwia Barcy rozstania z nim

Komentarze