Barcelona z wysokim zwycięstwem pomimo błędów obrońców

Lionel Messi
Lionel Messi PressFocus

Barcelona po dobrej pierwszej i nerwowej drugiej połowie pokonała u siebie Getafe (5:2) i kontynuuje pogoń za Atletico.

Show Leo Messiego w pierwszej połowie

Barcelona w pierwszych minutach wyglądała na wyjątkowo zmotywowaną do szybkiego ustawienia spotkania pod siebie. W piątej minucie Leo Messi huknął w poprzeczkę, a kilkadziesiąt sekund później zapewnił już swej drużynie prowadzenie. Wizjonerskim podaniem popisał się Sergio Busquets. Argentyńczyk poradził sobie z Dakonamem Djene i strzałem, który po drodze otarł się jeszcze o palce bramkarza Getafe, otworzył wynik. Kilka chwil później krótkotrwałego urazu doznał Oscar Mingueza. Wychowanka Barcelony przez jakiś czas opatrywano poza boiskiem, a tę przewagę wykorzystali – przy sporej dozie szczęścia – podopieczni trenera Bordalasa. Marc Cucurella odnalazł w szesnastce Angela Rodrigueza. Hiszpan uderzył niecelnie, ale trafił w nogę Clementa Lengleta, a piłka zdezorientowała Marca-Andre Ter Stegena i wpadła do siatki. Nie minęło pół godziny, gdy gospodarze, w kuriozalnych warunkach, odzyskali prowadzenie. Brak porozumienia między Soufiane’em Chaklą a Davidem Sorią zaowocował niecodziennym trafieniem samobójczym obrońcy Getafe.

Jeszcze przed przerwą Leo Messi na raty pokonał po raz drugi Sorię i wydawało się, że nic złego podopiecznym Koemana już nie grozi.

Skończyło się na nerwach

To samo musiał pomyśleć sam trener. W przerwie zdjął bowiem Clementa Lengleta oraz Gerarda Pique, w efekcie czego do linii obrony został wprowadzony Frenkie De Jong. Barcelona zamierzała rozegrać drugą połowę na tak zwanym “autopilocie”, ale ten plan zepsuł jeden z wprowadzonych w przerwie obrońców. Ronald Araujo zostawił stempel na nodze Enesa Unala. Sędzia potrzebował interwencji VAR-u, ale podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił sam poszkodowany. To trafienie dodało skrzydeł Getafe, które zaczęło naciskać wyżej, co sprawiało gospodarzom niejakie problemy. Dopiero w końcówce Leo Messi pięknym dośrodkowaniem z rzutu rożnego odnalazł Araujo. Urugwajczyk świetnie wyskoczył, pokonując Chaklę i uprzedzając Sorię, po czym pewnym strzałem naprawił swój błąd i przywrócił swej drużynie spokój. Już w doliczonym czasie gry Chakla “przypieczętował” swój występ, faulując w polu karnym Antoine’a Griezmanna. Messi zrezygnował z okazji na hat-tricka i oddał piłkę Francuzowi, a ten ostatecznie zamknął kwestię zwycięstwa.

To spotkanie mogło być dla podopiecznych Koemana znacznie prostsze, ale ostatecznie jakość Leo Messiego i dobra pierwsza połowa wystarczyły, by zamaskować indywidualne błędy, które doprowadziły do dwóch trafień Getafe. Blaugrana kontynuuje swoją pogoń za Atletico. Przed nią intensywny tydzień, w którym zmierzy się z dwoma uczestnikami tegorocznej Ligi Europy – Villarrealem i Granadą.

Komentarze