Camp Nou
Camp Nou fot. fcbarcelona.cat

Bartomeu: Arthur okazał brak szacunku

Prezydent Barcelony, Josep Maria Bartomeu, zabrał głos w sprawie zachowania brazylijskiego pomocnika Arthura Melo. 23-letni zawodnik odmówił powrotu do treningów i klub wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne, które prawdopodobnie zakończył się nałożeniem na niego dotkliwej kary finansowej.

Czytaj dalej…

Po zakończeniu ligowej rywalizacji piłkarze Barcelony otrzymali od sztabu szkoleniowego tydzień wolnego. Do treningów mieli wrócić 27 czerwca. Tak się jednak nie stało w przypadku Arthura, który odmówił powrotu i pozostał w Brazylii.

– Postanowił nie wracać, ponieważ uważa, że jego rozdział w Barcelonie się zakończył – powiedział Bartomeu w wywiadzie dla dziennika Sport. Przypomnijmy, że brazylijski pomocnik od nowego sezonu będzie zawodnikiem Juventusu, do którego przeniesie się w ramach wymiany za Miralema Pjanicia.

– To jego decyzja. Nikt mu na to nie pozwolił. Zdecydował się wyjechać do Brazylii i przedłużyć swoje wakacje. To zmusiło nas do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przeciwko niemu, ponieważ był zobowiązany do gry w Barcelonie do końca sezonu. W tym przypadku, w meczach Ligi Mistrzów, podobnie jak Pjanić – kontynuował prezydent katalońskiego klubu.

– Taka była umowa między klubami. To, co zrobił, to brak szacunku dla swoich kolegów z drużyny. To zupełnie nieuzasadnione i całkowicie niezrozumiałe zachowanie – dodał Bartomeu.

– Jeśli pracownik nie pracuje, to nie dostaje wynagrodzenia. Nie ma logiki w tym, że grając o tak ważne trofeum, zawodnik decyduje się na wykreślenie z drużyny – zakończył prezydent Barcelony.

Najwyższa kara w historii Barcelony

Wiele wskazuje na to, że już w nadchodzącym tygodniu może spodziewać się decyzji katalońskiego klubu w sprawie wyciągnięcia konsekwencji wobec Arthura. Na początku tygodnia w Barcelonie mają również pojawić się prawnicy zawodnicy, którzy przedstawią klubowi stanowisko i zarzuty ze strony zawodnika. Przedstawiciele klubu z Camp Nou nie zamierzają jednak potraktować piłkarza ulgowo i według hiszpańskich mediów, mogą nałożyć na niego najwyższą karę finansową w historii klubu.

Komentarze