Baskowie odebrali Sevilli marzenia

Inaki Williams
Inaki Williams PressFocus

Na zakończenie rywalizacji w 34. kolejce La Liga Athletic Bilbao sprawił niespodziankę i sięgnął po pełną pulę w wyjazdowym spotkaniu z faworyzowaną Sevillą. Porażka w tym meczu praktycznie wykreśliła drużynę Julena Lopeteguiego z walki o mistrzowski tytuł.

W roli zdecydowanego faworyta do poniedziałkowego spotkania przystępowała Sevilla, która miała nadzieję na odniesienie szóstego z rzędu ligowego zwycięstwa. W zupełnie innych nastrojach byli Baskowie, którzy w ośmiu ligowych pojedynkach poprzedzających ten mecz odnieśli tylko jedno zwycięstwo.

Gospodarze zdawali sobie również sprawę, że muszą sięgnąć przeciwko Baskom po komplet punktów, jeżeli chcą pozostać w grze o mistrzostwo Hiszpanii. We wcześniejszych spotkaniach tej kolejki komplet punktów na swoje konto zapisały bowiem drużyny Atletico, Realu i Barcelony.

Poniedziałkowy mecz od pierwszej minuty toczył się pod dyktando gospodarzy, ale goście z Kraju Basków bardzo skutecznie bronili dostępu do własnej bramki. Gdy już drużynie Julena Lopeteguiego udawało się dojść do sytuacji strzeleckich, piłka albo mijała bramkę, albo na wysokości zadania stawał Unai Simon. Na przerwę obie drużyny udały się przy bezbramkowym remisie.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Nadal dominowali gospodarze, ale zupełnie nic z tego nie wynikało. Piłkarze Athleticu spokojnie wyczekiwali na swoją okazję i taka nadarzyła się w doliczonym czasie gry. Po szybkiej akcji i podaniu Sanceta, w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali znalazł się Inaki Williams i pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce.

Sevilla po poniedziałkowej porażce nadal zajmuje czwarte miejsce w tabeli, a do prowadzącego Atletico traci już sześć punktów. Do końca sezonu pozostały już tylko cztery kolejki.

Komentarze