Frenkie de Jong
Frenkie de Jong Pressfocus

Beniaminek nie sprawił niespodzianki, seria Barcelony wciąż trwa

Piłkarze Barcelony nie zachwycili w wyjazdowym meczu z Elche, ale ostatecznie wygrali 2:0 i zdobyli kolejny komplet punktów. Tym samym piłkarze prowadzeni przez Ronalda Koemana zwyciężyli czwarty raz z rzędu w LaLiga.

Po meczu rozgrywanym w Pampelunie, nadszedł czas na starcie między Elche, a Barceloną. Wskazanie faworyta nie było trudnym zadaniem, ponieważ o zwycięstwo rywalizował beniaminek z ligowym gigantem. Duma Katalonii zmierzała po czwartą z rzędu wygraną w LaLiga, ale najpierw musiała udowodnić swoją klasę na Estadio Manuel Martinez Valero.

Starcie do jednej bramki

W pierwszych kilkunastu minutach niewiele się działo. Barcelona bez zawieszonego Leo Messiego dominowała w posiadaniu piłki, ale praktycznie nic z tego nie wynikało. Brakowało odpowiedniej dynamiki, zaangażowania oraz strzałów. Elche od samego początku nastawiło się wyłącznie na grę w defensywie i podstawowym celem było utrzymanie czystego konta. Taka postawa niestety wpłynęła na poziom widowiska, który nie należał do najwyższych.

Dopiero po pewnym czasie goście przystąpili do ofensywy i szukali okazji na pokonanie bramkarza. Sztuka ta udała się dość szczęśliwie w 39. minucie. Wtedy w odpowiednim miejscu o właściwej porze znalazł się Frenkie de Jong, który przymierzył w lewy dolny róg bramki. Było to jedyne trafienie w tej części meczu.

Debiutanckie trafienie

Po pierwszej, niezbyt dobrej pierwszej połowie, wydawało się, że nie może być gorzej. Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna. Elche, przegrywało różnicą tylko jednego gola, ale mimo upływającego czasu, nie zamierzało tego zmienić. Gospodarze najlepszą okazję na doprowadzenie do remisu zmarnowali w 57. minucie, gdy Emiliano Rigoni znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale Marc-Andre ter Stegen świetnie interweniował.

Barcelona wygrywała, chociaż jej postawa i nastawienie z pewnością nie zadowoliła kibiców. Duma Katalonii gdyby chciała, miałaby szansę na strzelenie więcej niż jednego gola. Tak się stało tuż przed końcem meczu. W 89. minucie de Jong przeprowadził indywidualną akcję zwieńczoną dośrodkowaniem do będącego w polu karnym Riquiego Puiga, który uderzył futbolówkę głową i przymierzył świetnie w lewy róg bramki., jednocześnie ustalił wynik meczu. Dla 21-latka było to pierwsze trafienie w LaLiga.

W następnej kolejce Elche zmierzy się na wyjeździe z Valencią. Z kolei Barcelona podejmie na własnym stadionie Athletic Bilbao.

Komentarze

Na temat “Beniaminek nie sprawił niespodzianki, seria Barcelony wciąż trwa