Karim Benzema
Karim Benzema Pressfocus

LM: Benzema przegapi mecz z Atalantą

W poniedziałek potwierdził się czarny scenariusz dla Realu Madryt. Przed weekendem Karim Benzema nie wziął udziału w sesji treningowej, poprzedzającej rywalizację z Realem Valladolid. Jak informuje Marca, uraz najlepszego strzelca Królewskich wymaga dalszych obserwacji. Tym samym, Francuz nie poleci do Włoch na mecz z Atalantą Bergamo w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Duże osłabienie w ofensywie

Od początku sezonu na Benzemie spoczywała największa odpowiedzialność za strzelanie bramek. Francuz do siatki rywali trafiał już 17 razy. W czwartek po treningu 33-latek poczuł ból w lewym udzie. Jak się później okazało został naderwany mięsień przywodziciela. To wyeliminowało go z rywalizacji z Realem Valladolid (1:0) i teraz wymusza kolejną absencję w starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atalantą Bergamo. Zinedine Zidane ma spory ból głowy, ponieważ do Włoch nie zabierze, aż dziewięciu zawodników pierwszego zespołu. Trener Królewskich najprawdopodobniej ustawi swoich piłkarzy w podobny sposób, jak w ostatniej kolejce La Liga. W ataku powinniśmy zobaczyć Mariano, a na prawej obronie Lucasa Vazqueza.

Spore zmiany również w obronie

W wyjściowej jedenastce Realu Madryt zabraknie również Sergio Ramosa i Daniela Carvajala. Kapitan Królewskich dochodzi do siebie po operacji łękotki, z kolei boczny defensor od początku tegorocznych rozgrywek boryka się z problemami mięśniowymi. To wymusiło na Zidane dodatkowych rozwiązań. Z pomocą przyszedł Vazquez. Francuz nie od dziś jest fanem talentu 29-latka, który kiedy trzeba było to nigdy nie zawodził. Lucas jak dotąd doskonale wypełnia swoje obowiązki, zapewniając drużynie pięć asyst i dwie bramki na przestrzeni ostatnich tygodni. Mało kto spodziewał się, że Hiszpan odegra tak ważną rolę, jednak jego wszechstronność jest teraz bezcenna. Co więcej, menadżer Los Blancos darzy większym zaufaniem Vazqueza, niż Alvaro Odriozolę, który dostał od września tylko cztery szanse na grę od pierwszych minut.

Legenda Atletico Madryt skrytykowała Edena Hazarda

Felipe Luis, były gracz Atletico Madryt i Chelsea Londyn udzielił wywiadu dla Daily Mail, gdzie odniósł się do obecnej sytuacji Edena Hazarda w Realu Madryt. Brazylijczyk uważa, że piłkarz, który miał załatać dziurę po Cristiano Ronaldo mógłby być najlepszym graczem na Świecie, gdyby tylko zmienił swoją mentalność: Kiedy grałem z Edenem w Londynie on nie trenował dobrze. Na pięć minut przed meczem wolał grać w Mario. Trzeba przyznać, że na pewno ma wielki talent, ale w mojej ocenie brak mu ambicji, żeby być najlepszym. Jednak zawsze go podziwiałem, kiedy w rozwiązanych butach podczas rozgrzewki robił z piłką co tylko chciał. To było niesamowite – stwierdził 35-latek.

Hazard od momentu przybycia do Madrytu zagrał tylko w 25 spotkaniach, w których łącznie zdobył trzy bramki. Belg od samego początku przygody w Hiszpanii borykał się z problemami zdrowotnymi. Obecnie pauzuje z powodu kontuzji łydki, a klubowe władze na razie nie chcą informować o potencjalnej dacie powrotu 30-latka na boiska La Liga.

Komentarze