Nabil Fekir
Nabil Fekir fot. PressFocus

Betis pokrzyżował plany Villarreal. Osasuna wciąż bez porażki

Cztery gole padły w dwóch ostatnich niedzielnych spotkaniach 23. kolejki Primera Division. Real Betis pokonał 2:1 na wyjeździe Villarreal CF. Z kolei CA Osasuna okazała się lepsza od Levante, wygrywając 1:0.

Błysk Fekira

Rywalizacja szóstej z siódmą ekipą w tabeli ligi hiszpańskiej zapowiadała się niezwykle ciekawie. Żółta Łódź Podwodna przystępowała do potyczki, chcąc przerwać serię czterech z rzędu remisów w lidze. Andaluzyjczycy chcieli natomiast wrócić na zwycięski szlak po porażce z FC Barceloną (2:3) przed tygodniem.

Do przerwy na Estadio de la Ceramica padł tylko jeden gol. Jego autorem był Nabil Fekir, który po świetnej indywidualnej akcji w 45. minucie oddał strzał z okolic narożnika pola karnego. Żadnych szans na udaną obronę nie miał bramkarz rywali.

W drugiej połowie Emerson zdołał podwyższyć prowadzenie Betisu w 52. minucie. Brazylijczyk popisał się uderzeniem głową, sprawiając, że rywale znaleźli się w bardzo trudnym położeniu. Tymczasem ekipa z Sewilli była bliski zmniejszenia straty punktowej do Villarreal.

Podopieczni Unaia Emery’ego nie zamierzali jednak rzucać białego ręcznika. Cały czas wierzyli, że są w stanie uzyskać korzystny wynik. W 65. minucie Gerard Moreno wykorzystał rzut karny podyktowany za dotknięcie piłki ręką przez Emersona. To jednak było wszystko, na co było stać Villarreal.

Betis wygrał spotkanie 2:1, notując swoje 10. zwycięstwo w sezonie. Następnej kolejce Andaluzyjczycy u siebie zagrają z Getafe. Tymczasem team Emery’ego zmierzy się na wyjeździe z Athletic Bilbao.

Osasuna wciąż na zwycięskim szlaku

Levante przystępowało do meczu jako drużyna, która była bez wygranej od trzech spotkań. Z kolei zespół z Pampeluny mógł pochwalić się ostatnio dwoma zwycięstwami z rzędu. W pierwszym meczu w tym sezonie między obiema ekipami górą było Levante, który wygrało 3:1, więc Osasuna miała zaległe rachunki do wyrównania.

Starcie na Estadio Ciudad de Valencia w pierwszej odsłonie było bardzo ciekawe. Bardziej aktywni wydawali się gospodarze. W 19. minucie bliski strzelenia gola był Mickael Malsa, który oddał mocny strzał głową, ale piłka po jego próbie nie wylądowała w siatce, bo świetną obroną popisał się Hector Herrera.

Tymczasem w drugiej połowie Ante Budimir skierował piłkę do siatki. Zawodnik gości oddał strzał pod poprzeczkę w 74. minucie i do kapitulacji został zmuszony bramkarz Levante. Gospodarze mogli doprowadzić do wyrównania, ale rzutu karnego nie wykorzystał Jose Morales i Osasuna wygrała 1:0, wskakując na 12. miejsce w tabeli.

Komentarze