Munir El-Haddadi
Munir El-Haddadi PressFocus

Bezlitosna Sevilla wykorzystała przewagę, debiutancki gol Gomeza

Sevilla wbiła Getafe trzy gole w drugiej połowie, wykorzystując czerwoną kartkę dla Djene Dakonama.

Sevilla od samego początku wyglądała lepiej od rywala, udowadniając swoją wysoką dyspozycję. Jeszcze przed przerwą podopieczni Julena Lopeteguiego mogli objąć prowadzenie, ale choć Lucas Ocampos zdobył bramkę, arbiter nie uznał jej, bo Argentyńczyk pomagał sobie ręką.

Tuż po przerwie Djene Dakonama został wyrzucony z boiska, co gospodarze skrzętnie wykorzystali. Długo bili głową w madrycki mur, ale wreszcie w 67. minucie, wprowadzony kilka chwil wcześniej Munir El-Haddadi wykorzystał dokładne podanie Joana Jordana i dał Sevilli prowadzenie. Od tamtej pory dominacja gospodarzy nie podlegała już najmniejszej dyskusji. Najpierw do siatki trafił Youssef En-Nesyri, ale arbiter cofnął bramkę przez pozycję spaloną Franco Vazqueza. Mimo tego w końcówce Los Nervionenses zdobyli jeszcze dwa gole.

Debiutanckim trafieniem popisał się Alejandro Gomez. Argentyńczyk dostał piłkę przed polem karnym i pięknym uderzeniem lewą nogą przywitał się z kibicami swego nowego klubu. W końcówce wyrok na Getafe podpisał Youssef En-Nesyri, który minął bramkarza i skierował piłkę do pustej siatki.

Sevilla była tego dnia wyraźnie lepsza i udowadnia to wynik. Podopieczni Julena Lopeteguiego – który obejrzał w tym spotkaniu czerwoną kartkę – dali prawdziwy pokaz siły przed półfinałowym starciem Pucharu Króla z Barceloną.

Komentarze