Błąd bramkarza nie przeszkodził Villarrealowi w awansie

Gerard Moreno i Paco Alcacer
Gerard Moreno i Paco Alcacer PressFocus

Villarreal pokonał u siebie z RB Salzburg (2:1) i awansował do kolejnej rundy. W pierwszym meczu Żółta Łódź Podwodna zwyciężyła 2:0.

W pierwszej połowie Villarreal prezentował się fatalnie, a RB Salzburg wysoko naciskał na gospodarzy, szukając okazji podbramkowych. Ich pressing dał wymierną korzyść już w 17. minucie. W wyniku nacisku gości, Geronimo Rulli popisał się fatalnym podaniem w obrębie swojego pola karnego. Do piłki nie miał szans dojść Pau Torres, w przeciwieństwie do Patsona Daki. Zambijczyk podał wzdłuż bramki, a tam do siatki skierował ją Mergim Bisha. Podopieczni Unaia Emery’ego otrząsnęli się dopiero w końcówce pierwszej połowy. Po pierwszym dobrym wypadzie gospodarze zdołali wyrównać. Paco Alcacer odnalazł w polu karnym Gerarda Moreno, a ten na pełnym luzie przełożył piłkę na lewą nogę, kładąc na ziemi golkipera RB Salzburg. Po tym manewrze Hiszpan uderzył mocno w stronę bramki i przywrócił swoim kolegom spokój.

Emery musiał wpłynąć na swoich piłkarzy, bo po zmianie stron oglądaliśmy już całkowicie inny Villarreal. Gospodarze szybciej naciskali i starali się zdobyć gola niemal zamykającego kwestię awansu. Mimo tego mogli po raz kolejny utrudnić sobie życie. W 58. minucie Etienne Capoue przyjął piłkę we własnym polu karnym. Ta, odbita od nogi, trafiła w dłoń. Arbiter podyktował jedenastkę, ale po konsultacji z VAR-em cofnął tę decyzję. W samej końcówce sędzia został zmuszony do zagwizdania w drugą stronę. Już w doliczonym czasie gry Cican Stanković sfaulował Gerarda Moreno. Do piłki podszedł sam poszkodowany i przypieczętował awans Żółtej Łodzi Podwodnej.

Unai Emery, specjalista od Ligi Europy, nie bez problemów, ale awansował do kolejnej rundy. Kibice Villarrealu muszą jednak liczyć w piątkowym losowaniu na jednego ze słabszych rywali, bo ich ulubieńcy nie znajdują się w najwyższej dyspozycji.

Komentarze