Josep Maria Bartomeu
Josep Maria Bartomeu fot. PressFocus

Chaos. Zarząd Barcelony podjął decyzję

Prezydent Barcelony Josep Maria Bartomeu nadal będzie kierował klubem i stanie przed wotum nieufności, któremu musi poddać się na początku listopada. Jak informuje dziennik Sport, podczas dzisiejszego posiedzenia zarządu klubu podjęta została decyzją o nieskładaniu rezygnacji i pozostaniu na zajmowanych stanowiskach.

Czytaj dalej…

W poniedziałek rano katalońskie media informowały, że Bartomeu oraz pozostali członkowie zarządu poważnie rozważają podanie się do dymisji, po tym jak lokalne władze nie zgodziły się na odroczenie głosowania nad wotum nieufności, które musi odbyć się w najbliższy weekend, konkretnie w niedzielę 1 listopada i poniedziałek 2 listopada.

Klub wnioskował o przełożenie głosowania z uwagi na pandemię koronawirusa. Barcelona stała na stanowisku, iż żądanie, aby członkowie klubu udali się na głosowanie, gdy jednocześnie mówi się im, aby zostali w domu i nie ryzykowali niepotrzebnych podróży w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa, jest sprzeczne. Władze klubu chcą jednak za wszelką cenę tego uniknąć i miały rozważać rezygnację ze stanowisk, jeżeli decyzja nie zostanie zmieniona.

Podczas poniedziałkowego posiedzenia zarządu podjęta została jednak decyzja o pozostaniu na stanowiskach. Władze klubu cały czas czekają także na ostateczną decyzję katalońskich władz w sprawie możliwości zorganizowania głosowania nad wotum nieufności w najbliższy weekend.

Zwolennicy wotum nieufności wobec Josepa Marii Bartomeu i jego zarządu, zebrali pod swoim wnioskiem ponad 20 tysięcy podpisów. Oficjalnie zatwierdzonych został 19 380, czyli znacznie więcej niż wymagane 16 521. Statut klubu zobowiązuje jego władze do zorganizowania referendum, które zgodnie z przepisami powinno odbyć się 1 i 2 listopada.

Komentarze