Superpuchar Europy: Chelsea lepsza od Villarrealu w serii jedenastek

Kepa Arrizabalaga
Kepa Arrizabalaga Pressfocus

W meczu o Superpuchar Europy po 120 minutach mieliśmy remis 1:1. W pierwszej połowie lepiej grała Chelsea, ale po przerwie wyrównali piłkarze Villarrealu. Ostatecznie w rzutach karnych triumfowali piłkarze Tuchela

Obie drużyny nie wystawiły swoich najmocniejszych jedenastek. W barwach Chelsea oglądaliśmy w pierwszym składzie Hudsona-Odoiego, Marcosa Alonso czy też Trevoha Chalobaha. Także Unai Emery dał szansę paru rezerwowym zawodnikom. Od pierwszej minuty grali Boulaye Dia, Alberto Moreno czy Yeremi Pino.

W mecz lepiej weszli piłkarze Chelsea. Już w szóstej minucie dobrą okazję miał Timo Werner, ale interweniował Sergio Asenjo. Przez dłuższy czas obie drużyny miały problem, aby stworzyć groźną akcję. Wszystko zmieniło się po 27. minucie, kiedy to The Blues otworzyło wynik meczu. Hakim Ziyech wykorzystał wtedy doskonałe dogranie ze skrzydła od Havertza i uderzeniem w kierunku prawego słupka pokonał hiszpańskiego golkipera.

Chwilę później próbowali odpowiedzieć piłkarze Villarrealu, a konkretnie Boulaye Dia, ale na posterunku był Mendy. W 35. minucie strzał Marcosa Alonso z pola karnego obronił Asenjo. Żółta Łódź Podwodna mogła wyrównać jeszcze przed przerwą, ale w doliczonym czasie gry w poprzeczkę trafił Alberto Moreno.

Początek drugiej połowy przebiegał pod dyktando Villarrealu. Podopieczni Emery’ego wykorzystywali dosyć pasywną postawę piłkarzy Chelsea. Już w 52. minucie doskonałą okazję miał Gerardo Moreno, który mógł wykorzystać błąd rywala. W sytuacji sam na sam piłkę na słupek odbił jednak Mendy. Ataki Villarrealu przyniosły oczekiwany skutek w 73. minucie. Po ładnej akcji Moreno uderzył w lewy górny róg i doprowadził do wyrównania.

Chelsea po utracie bramki zdecydowanie poprawiła swoją grę. Próbowała atakować bramkę rywala, ale Villarreal skutecznie się bronił. Wynik po regulaminowym czasie gry to 1:1. W dogrywce przeważali piłkarze The Blues, ale nie stworzyli sobie zbyt wielu klarownych sytuacji do strzelenia gola, dlatego o wyniku końcowym musiały rozstrzygnąć rzuty karne.

Pierwszą jedenastkę wykonywał Kai Havertz, ale uderzenie Niemca obronił Sergio Asenjo. W drugiej kolejce rzut karny zmarnował Mandi. Chelsea triumfowała po tym, jak uderzenie Albiola obronił Kepa.

Komentarze