Ćwiąkała: Hiszpania z Lewandowskim jechałaby po złoto

Alvaro Morata w meczu ze Szwejcą
Alvaro Morata w meczu ze Szwejcą PressFocus

W rozmowie z Goal.pl Tomasz Ćwiąkała przeanalizował drużynę reprezentacji Hiszpanii i przyznał, że z Robertem Lewandowskim w składzie, La Roja jechałaby po mistrzostwo.

“Hiszpania z Lewym jechałaby po mistrzostwo”

Przechodząc do meczu Hiszpanów, oglądając ich mecz ze Szwecją, odnosiłem takie wrażenie, że najbardziej dumny z tej reprezentacji to byłby śp. Johan Cruyff, dla którego organizacja drużyny i przejmowanie przez nią inicjatywy było często ważniejsze niż sam wynik, bo wydaje mi się, że w tym meczu graczom “Lucho” brakowało tylko wykończenia.

Tomasz Ćwiąkała: Tak, oczywiście. Z kolei myślę, że sam Luis Enrique, tak w stu procentach zadowolony nie był. To taki trener, któremu zależy na bardzo szybkim przechodzeniu do ataku i oczywiście utrzymaniu takiego fundamentu hiszpańskiego, czyli umiejętności utrzymania się przy piłce. Zwłaszcza teraz, jak są takie warunki atmosferyczne, jakie są. Kiedy gra się w Andaluzji i kiedy murawa nie jest najlepsza, to wiadomo, że takie momenty przestoju w grze są potrzebne. Natomiast, generalnie, Luisowi Enrique zależy na pewno na stwarzaniu większej liczby sytuacji, po prostu takim bardziej bezpośrednim futbolu niż taka stereotypowa tiki-taka. Natomiast, oczywiście, gdyby Hiszpania miała klasowego napastnika, nie takiego, który się załamuje, zacina i któremu zdarzają się bardzo często zmarnowane dogodne sytuacje, jak Alvaro Morata, to pewnie La Roja wygrałaby ten mecz.

Z drugiej strony, Szwedzi stworzyli sobie też dwie naprawdę klarowne sytuacje i to mogło pójść spokojnie w dwie strony. I generalnie, po wielu meczach reprezentacji Hiszpanii, toczy się taka dyskusja, czemu ta ekipa ma tak duży problem ze zdobywaniem bramek. Zdarzają się wyjątki, jak 6:0 z Niemcami, natomiast ogólnie, rzeczywiście, jeśli mielibyśmy szukać jakichś mankamentów reprezentacji Hiszpanii, to byłaby to pozycja napastnika. I dziś pół narodu domaga się odstawienia Alvaro Moraty.

Trwa taka debata, jak bardzo powinno się krytykować tego Moratę, żeby całkowicie go nie pogrążyć i po prostu jestem ciekaw, jaką dyspozycję zaprezentuje ten piłkarz w meczu z Polską. Za Luisem Enrique nie nadążysz i trudno jest przewidywać desygnowane przez niego jedenastki, ale myślę, że kilka zmian zobaczymy. I, szczerze mówiąc, jako, że Hiszpania nie wygrała tego pierwszego meczu ze Szwecją, to po to, żeby zapewnić sobie względny komfort, ja spodziewam się gry na dwóch napastników i wejścia Gerarda Moreno, który miał naprawdę doskonały sezon, jeśli chodzi o wykorzystywanie sytuacji, kreowanie i w zasadzie wszystko. Zostało to zwieńczone także Ligą Europy.


Hiszpania – Polska: promocja dla nowych i obecnych graczy Fortuna

Zakłady bukmacherskie Fortuna przygotowały ofertę specjalną na mecz Hiszpania – Polska na Euro 2020. Każdy gracz (nowy oraz ten z istniejącym już kontem) może odebrać bonus o wartości 50 zł. Wystarczy postawić zakład na zdobycie przez Polskę bramki w meczu z Hiszpanią. Jeśli Biało-czerwoni trafią do siatki, niezależnie od końcowego wyniku każdy gracz otrzyma bonus o wartości 50 zł w punktach FKP.

+18 | Graj odpowiedzialnie | Obowiązuje regulamin

Lewandowski vs Moreno

Leszek Orłowski wysnuł taką teorię, że dla obu reprezentacji – i Hiszpanii, i Polski – wyszłoby na dobre, gdybyśmy się zamienili napastnikami. Bo tak, jak my nie potrafimy wykorzystać pełni potencjału Roberta Lewandowskiego, tak do Hiszpanii nie do końca pasuje Gerard Moreno, który za to w reprezentacji Polski mógłby się odnaleźć znacznie lepiej. Oczywiście, to piłkarskie science-fiction, ale czy nie uważasz, że coś w tym jest?

Z Moreno jest tak, że to napastnik, ale nie klasyczna “dziewiątka”. A Luis Enrique chce stawiać jednak na klasyczną “dziewiątkę”. To jest taki napastnik w typie rozgrywającego, który bardzo często opuszcza swoją pozycję i wciela się w rolę rozgrywającego. To też taki napastnik, który najlepiej czuje się w dwójce, gdzie jego partner ma być typowym finalizatorem akcji. W Villarrealu Paco Alcacer lub Carlos Bacca, a w reprezentacji Hiszpanii ewentualnie Alvaro Morata. Na pewno ktoś taki by się przydał w reprezentacji Polski, natomiast, czy byśmy wtedy nie dyskutowali, że z kolei Gerardowi Moreno nie brakuje takiego drugiego gościa do grania z przodu? Być może tak, bo u nas jest tak duży problem z wykorzystywaniem wybitnych albo bardzo dobrych jednostek, jak Piotr Zieliński czy Mateusz Klich, że podejrzewam, iż Moreno mógłby również wtopić się zwyczajnie w taki marazm.

A gdyby Hiszpania miała Lewandowskiego, to podejrzewam, że jechałaby na to Euro po mistrzostwo i każdy Hiszpan by uważał, że są absolutnym faworytem do zdobycia tytułu, bo to jest takie brakujące ogniwo. Pewnie, Hiszpania ma problem z prawą obroną, ma troszkę problem z bramkarzami, dość nieoczekiwanie, ale chyba najbardziej Hiszpanie tęsknią za napastnikiem gwarantującym gole.

Przeczytaj całą rozmowę z dziennikarzem Canal+: Tomasz Ćwiąkała: boję się meczu z Hiszpanią.

Komentarze