Antoine Griezmann
Antoine Griezmann fot. PressFocus

Fatalna passa trwa dalej, koszmarny błąd bramkarza

Piłkarze Barcelony nie wygrali czwartego z rzędu meczu w La Liga. Tym razem Katalończycy zremisowali na wyjeździe z Deportivo Alaves 1:1. Gospodarze przez pół godziny grali w osłabieniu, ale zdołali wywalczyć jeden punkt.

Czytaj dalej…

Po wygranej z Juventusem (2:0) w Lidze Mistrzów, nadszedł czas, aby w lidze przerwać serię trzech meczów bez zwycięstwa. FC Barcelona był zdecydowanym faworytem wyjazdowego meczu z Deportivo Alaves i każdy inny wynik niż triumf Katalończyków rozpatrywano by, jako sporą niespodziankę.

Fatalny błąd bramkarza

Barcelona od początku tego meczu grała w stylu, do jakiego nas przyzwyczaiła, czyli utrzymywanie się przy piłce i wymiana podań. Nie wyniknęły z tego jednak żadne korzyści, ponieważ Katalończycy mieli trudności z konstruowaniem akcji, a gdy już je mieli byli nieskuteczni. W trzynastej minucie Ansu Fati miał sytuację sam na sam, ale uderzył obok bramki. Dziesięć minut później świetną szansę po strzale z rzutu wolnego miał Leo Messi. Argentyńczyk uderzył w lewy dolny róg bramki, ale dokładnie tam doskonale ustawiony był Florian Lejeune, który uchronił swój zespół od utraty gola.

Deportivo Alaves nastawione było na kontry i taktyka się opłaciła, ponieważ Barcelona w końcu popełniła błąd, który gospodarze musieli wykorzystać. W 31. minucie Gerard Pique zagrał do Neta, a ten zachował się w niezrozumiały sposób i obrócił się z piłką, którą przejął Luis Rioja. Hiszpan z łatwością trafił do pustej siatki. Przed przerwą wyrównać mógł Messi, ale Fernando Pacheco bardzo dobrze obronił.

Błyskawiczny efekt osłabienia

W drugiej połowie Barcelona przeprowadzała jeszcze bardziej zmasowane ataki. Ich posiadanie piłki sięgało 82%, ale na tablicy wyników dalej było 1:0 dla Deportivo, które cofnęło się głęboko i wyczekiwało, kiedy skończy się ten mecz. Sytuacja ta jeszcze się pogłębiła od 62. minuty, gdy gospodarze grali w osłabieniu. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Jota.

Na efekty nie musieliśmy długo czekać, ponieważ już minutę później Barcelona wreszcie dopięła swego i trafiła do siatki. W polu karnym za plecy rywala wbiegł Antoine Griezmann, który podciął piłkę ponad bramkarzem i nie dając mu szans na obronę. Barcelona miała jeszcze multum okazji, aby zdobyć gola dającego komplet punktów. Skuteczność nie była jednak ich mocnym elementem i ostatecznie sztuka ta im się nie udała. Deportivo Alaves zremisowało, więc z Barceloną 1:1.

Komentarze