Lionel Messi
Lionel Messi fot. Maksim Bogodvid / Sputnik/ Hepta / Sport Pict

Derby Katalonii dla Barcelony

W drugim niedzielnym spotkaniu 21. kolejki hiszpańskiej La Liga, Girona przegrała przed własną publicznością z Barceloną 0:2 (0:1). Piłkarze z Camp Nou prowadzenie objęli już w dziewiątej minucie gry, kiedy to debiutanckiego gola w barwach Blaugrany zdobył Semedo, a w drugiej połowie, zwycięstwo FCB przypieczętował Leo Messi.

Czytaj dalej…

Po dokonaniu wielu zmian na pucharowy mecz z Realem Madryt, Eusebio Sacristan wrócił do ligowej jedenastki i dokonał dwóch korekt po porażce z Betisem – miejsca Borjy Garcii i Doumbii zajęli Granell oraz Stuani. Podobny manewr zastosował Ernesto Valverde, który sporo pozmieniał na mecz z Sevillą – porównując do ligowej potyczki z Leganes, w wyjściowym składzie Barcelony doszło do pięciu zmian – zamiast Vermaelena, Roberto, Arthura, Aleny i Dembele mogliśmy dziś oglądać Lengleta, Semedo, Rakiticia, Vidala i Leo Messiego.

Niespełna dziewięciu minut potrzebowali piłkarze Barcelony, by otworzyć wynik – niekonsekwencję obrońców Girony wykorzystał Semedo, który płaskim uderzeniem zdobył swojego premierowego gola w barwach Blaugrany. Pięć minut później odpowiedzieć próbowali gospodarze, ale Alcala nie trafił głową w światło bramki.

W 16. minucie powinno być za to 0:2 – w sytuacji sam na sam z Bono znalazł się Coutinho, ale bramkarz Girony wyszedł z tego pojedynku zwycięsko. W końcówce pierwszej odsłony, bliscy zdobycia wyrównującego gola byli gospodarze – strzał Ponsa odbił ter Stegen, a dobijający Stuani posłał futbolówkę już obok Niemca, ale z linii bramkowej wybił ją Pique.

Podopieczni Eusebio Sacristana wyszli na drugą połowę mocno zmotywowani i od pierwszych minut ruszyli do ataku – w 50. minucie, pierwszą sytuację miał Stuani, ale próbę Urugwajczyka zatrzymał ter Stegen. Chwilę później, nieodpowiedzialnie zachował się niestety Espinosa, który obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.

Pomimo gry w osłabieniu, gospodarze nie mieli zamiaru dawać za wygraną – w koljnych minutach dwukrotnie pokazał się Stuani, ale za każdym razem prowadzenie Barcelony uratował ter Stegen.

W 69. minucie nadzieje kibiców Girony na zdobycie choćby punktu zgasły – gospodarze zbyt wysoko ustawili linię defensywy, Luis Suarez zagrał prostopadle do Alby, ten odegrał w środek pola karnego do niepilnowanego Messiego, a Argentyńczyk ze stoickim spokojem przerzucił futbolówkę nad bramkarzem.

W końcówce spotkania, piłkarze Barcelony mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie na 3:0 – w 77. minucie szansy na ustrzelenie dubletu nie wykorzystał Leo Messi, a już w doliczonym czasie gry, doskonałe okazje zmarnowali Coutinho i Luis Suarez.

Kiedy następne mecze?

Barcelona odniosła tym samym ósme z rzędu ligowe zwycięstwo i wciąż ma pięć punktów przewagi nad drugim w tabeli Atletico – w następnej kolejce, podopieczni Ernesto Valverde zmierzą się przed własną publicznością z Valencią, natomiast Girona o ligowe punkty powalczy z Eibarem.

Girona – FC Barcelona 0:2 (0:1)

0:1 Semedo 9′
0:2 Messi 69′

czerwona kartka:
Espinosa (51′) – za drugą żółtą kartkę

żółte kartki:
Espinosa, Bono, Juanpe, Stuani – Lenglet, Vidal, Busquets

Girona: Bono – Juanpe, Espinosa, Alcala – Fernandez, Granell (86′ Paik), Pons, Porro  – Garcia (70′ Luiz), Portu (80′ Lozano) – Stuani

Barcelona: ter Stegen – Alba, Lenglet (77′ Vermaelen), Pique, Semedo – Vidal (58′ Arthur), Busquets (82′ Busquets), Rakitić – Coutinho, Luis Suarez, Messi

Komentarze