Dwa różne oblicza Barcelony. Griezmann bohaterem

Antoine Griezmann
Antoine Griezmann Pressfocus

FC Barcelona zagrała bardzo dobrą pierwszą połowę na wyjeździe z Villarrealem i do szatni schodziła prowadząc 2:1. Po przerwie podopieczni Unai Emery’ego zaprezentowali się lepiej, ale nie potrafili pokonać bramkarza. Finalnie Duma Katalonii sięgnęła po pełną pulę i zrównała się punktami z drugim Realem Madryt.

Pasjonująco zapowiadała się potyczka na Estadio de la Ceramica między Villarrealem, a Barceloną. Gospodarze rywalizowali o europejskie puchary. Z kolei celem gości było mistrzostwo Hiszpanii.

La zabawa

Od pierwszego gwizdka sędziego można było zauważyć, że spotkanie to dostarczy nam sporych emocji i tak się rzeczywiście stało. W odstępie kilku minut prowadzenie gospodarzom mógł dać Gerard Moreno, który dwukrotnie uderzył ponad bramką. W międzyczasie Antoine Griezmann oddał niezły strzał, ale obrońca dobrze interweniował.

Barcelona przeważała w posiadaniu piłki, dzięki czemu często znajdowała się w pobliżu szesnastki rywala, co umożliwiło konstruowanie okazji bramkowych. W 16. minucie Jordi Alba zagrał do Frenkiego de Jonga, który był blisko pokonania heroicznie interweniującego Sergio Asenjo. Goalkeeper Żółtej Łodzi Podwodnej dwie minuty później ponownie wykazał się nieprzeciętnymi zdolnościami bramkarskimi. Tym razem zatrzymał uderzenie Leo Messiego w kierunku lewego słupka.

Pierwszego gola zobaczyliśmy w 26. minucie, gdy Pau Torres wykonał długie podanie w kierunku Samuela Chukwueze. Nigeryjczyk minął zwodem bramkarza i umieścił piłkę w siatce. Minutę później na tablicy wskazującej wynik widniał rezultat 1:1. Oscar Mingueza zagrał futbolówkę do Griezmanna, a ten w świetnym stylu przelobował wysuniętego Asenjo.

Dziesięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry ponownie przypomniał o sobie Griezmann. Francuz wykorzystał fakt, że zbyt krótkie podanie wykonał Juan Foyth. Zawodnik gości przymierzył w kierunku prawego słupka i miał na koncie już dwa gole. Do przerwy Duma Katalonii wygrywała 2:1.

Blisko, ale jednak daleko

W drugiej połowie role się odwróciły i to Villarreal był stroną przeważającą. Stworzył więcej jakościowych okazji strzelecki, ale mimo tego nie potrafił doprowadzić do remisu. Marc-Andre ter Stegen bronił bowiem bez zarzutu, czy doprowadzał rywali do szału. Nie wszyscy wytrzymali presję, czego dowód zobaczyliśmy w 65. minucie. Wówczas bezpośrednią czerwoną kartkę zobaczył Manuel Trigueros. Barcelona nie potrafiła strzelić trzeciego gola i do ostatniej akcji wynik był sprawą otwartą. Finalnie Katalończycy triumfowali 2:1.

Komentarze

Na temat “Dwa różne oblicza Barcelony. Griezmann bohaterem