Dwuletni kontrakt, ale bez podwyżki – Real Madryt negocjuje z Sergio Ramosem

Sergio Ramos
Sergio Ramos fot. Grzegorz Wajda

Jeśli mielibyśmy wybrać jednego zawodnika, bez którego nie sposób wyobrazić sobie triumfującego Realu Madryt, byłby to Sergio Ramos. Charyzmatyczny kapitan, stoper, a przy tym prawdziwy goleador. Gdy go brakowało, Królewscy odpadli z dwóch ostatnich edycji Ligi Mistrzów już na poziomie 1/8 finału. Jego obecny kontrakt wygasa w czerwcu.

Czytaj dalej…

Ster, kapitan, okręt

Rola Ramosa w stolicy Hiszpanii jest nie do przecenienia. Zaczynał karierę jako prawy obrońca, ale szczyt formy osiągnął jako stoper. Choć, czy można stoperem nazwać kogoś, kto w trakcie niedawnego meczu z Interem Mediolan zdobył swoją setną bramkę dla Królewskich? Od czasu jego przejścia na Santiago Bernabeu tylko Cristiano Ronaldo, Karim Benzema, Gonzalo Higuain i Gareth Bale zdobyli więcej goli w białych barwach. Gdy wspomniany Ronaldo odszedł do Juventusu, Ramos zaadaptował się do kolejnych obowiązków lidera: wykonuje rzuty wolne i karne. W tych ostatnich jest na tyle dobry, że nie pomylił się przy żadnej z ostatnich 25 prób! Nie dziwi więc, że kibice Realu Madryt z utęsknieniem wyczekują na informację o parafowaniu przez swego kapitana nowej umowy.

Bez pośpiechu i z obopólnym szacunkiem

Jak możemy przeczytać w “AS-ie”, Ramos ma być zorientowany na skończenie kariery tylko w Madrycie. Jedynym istotnym rozdźwiękiem między oczekiwaniami stopera, a Florentino Perezem była długość nowego kontraktu. Niepisana zasada, obecna w Madrycie jeszcze od czasów Santiago Bernabeu, głosi, by zawodnikom po 30. urodzinach proponować jedynie roczną umowę. Ramos uważa, że należy mu się kontrakt dwuletni, zwłaszcza, że Królewscy robili już wyjątki od tej zasady, w 2016 roku przedłużając z Cristiano Ronaldo, wówczas 31-letnim, umowę o trzy lata.

Perez ostatecznie przystał na propozycję Ramosa, ale zaznacza, że w pierwszej kolejności musi uzgodnić ze wszystkimi zawodnikami obniżenie pensji, by złagodzić straty sięgające 190 milionów euro. Już pod koniec zeszłego sezonu gracze Królewskich zgodzili się na obcięcie 10% swoich pensji i rezygnując z premii za zdobyte trofea. Teraz Perez chce podnieść ten odsetek do 15 lub nawet 20%. Gdy do tego dojdzie, prezydent klubu postara się prolongować umowę ze swym kapitanem. Ma nadzieję, że wiadomość o tym przekaże mediom jeszcze w tym roku kalendarzowym.

W nowej umowie kapitana nie ma mowy o podwyżce, za to Ramos ma dostać dodatkowy rok kontraktu. “AS” donosi, że jest to już ostateczna oferta klubu i prezydent zaakceptuje każdą decyzję stopera, ale wszystko wskazuje na to, że jego związek z rekordowymi zdobywcami Ligi Mistrzów potrwa jeszcze kilka lat.

Komentarze