Eibar z najmniejszą szansą na utrzymanie w La Liga

Kike
Kike Pressfocus

Wieczorem w niedzielę oprócz czołówki La Liga, obejrzeliśmy także walkę w środku i na końcu stawki. Po 37. kolejce wiemy już, że najmniejsze szanse na utrzymanie ma Eibar. Natomiast los Realu Valladolid, Elche i Huesci rozstrzygnie się za kilka dni.

Pokaz siły Villarreal

Villarreal pokonał Sevillę (4:0) i przed ostatnią kolejką tegorocznego sezonu wrócił do walki o piątą lokatę w tabeli. Tymczasem zespół z Andaluzji nie wykorzystał potknięcia Barcy, przez co pozostał na czwartej pozycji.

Wysoka porażka Eibar w Walencji

Rusznikarze dzielnie walczą, jednak na samym finiszu mają już najmniejsze szanse na utrzymanie. Valencia bez większych problemów pokonała Eibar (4:1), a najwięcej działo się w pierwszej połowie. Nietoperze w krótkim odstępie czasu strzeliły trzy gole, z kolei goście zdobyli jedynie bramkę honorową.

Real Valladolid również nie zachwycił

Ekipa z Valladolid wyleciała na mecz do San Sebastian. Real Sociedad zabił jakiekolwiek nadzieje przeciwnika na walkę o korzystny rezultat i zasłużenie zgarnął komplet punktów, wygrywając (4:1).

Elche wróciło z dalekiej podróży

Cadiz nie dał rady Elche, które po trzech porażkach z rzędu wróciło do punktowania (3:1). Goście, dzięki trzem oczkom, szczęśliwe wrócili do walki o utrzymanie.

Huesca ma czego żałować

W Sewilli, Real Betis mierzył się z Huescą. Obie drużyny zaprezentowały podobny futbol. Gospodarze odnieśli zwycięstwo, dzięki bramce strzelonej z rzutu karnego. Zeszłoroczny beniaminek, gdyby tylko zgarnął w niedzielę całą pulę, zapewniłby sobie utrzymanie. Przy takim obrocie spraw, wszystko będzie jasne dopiero po zakończeniu 38. kolejki.

Getafe zapewniło sobie utrzymanie

Na przedmieściach Madrytu Getafe grało z Levante. Również w tym starciu nie zabrakło emocji. W samej końcówce Kubo strzelił gola na wagę wygranej (2:1), a przy okazji przypieczętował utrzymanie gospodarzy w hiszpańskiej ekstraklasie.

Granada z czwartą porażką z rzędu

Granada wciąż nie może wrócić na zwycięską ścieżkę. Drużyna z Andaluzji tym razem nie dała rady Deportivo Alaves (2:4)

Komentarze