El. MŚ: Niespodzianka w Granadzie. Grecy postawili się Hiszpanom

Koke
Koke Pressfocus

Reprezentacja Hiszpanii rozpoczęła eliminacje do mundialu w Katarze od meczu z Grecją. La Furia Roja z początku dyktowała warunki gry Podopieczni Luisa Enrique prezentowali zdecydowanie wyższy poziom, ale do przerwy zdołali zdobyć tylko gola. W drugiej połowie goście strzelili bramkę z rzutu karnego, w konsekwencji doprowadzając do niemałej niespodzianki. Ostatecznie mecz w Granadzie zakończył się remisem 1:1 (1:0).

Różnica klas była, aż nadto widoczna

Czerwoni ruszyli z kopyta, spychając Greków do głębokiej defensywy. Od pierwszych minut widzieliśmy na boisku dobrze pracujący kolektyw Enrique. Futbolówka krążyła od nogi do nogi, momentami wprawiając w zakłopotanie rywali. Goście do utraty tchu dzielnie walczyli o każdy skrawek murawy, jednak nie byli w stanie realnie zagrozić bramce Hiszpanom. Trzeba przyznać, że jedyną bolączką Hiszpanii była słaba skuteczność. Przez większość pierwszej połowy piłkarze La Furia Roja bili głową w mur. Niemoc strzelecką zażegnał w 33. minucie Koke. Pomocnik Atletico Madryt odebrał sprytne podanie od Alvarto Moraty i z bliskiej odległości wpakował futbolówkę pod samą poprzeczkę.

Nieoczekiwany zwrot akcji po przerwie

Fatalnie rozpoczęła się druga odsłona dla gospodarzy. Inigo Martinez nieodpowiedzialnym zachowaniem sprowokował jedenastkę już w 55. minucie. Sędzia był blisko całego wydarzenia, przez co bez wahania wyciągnął żółty kartonik, a po chwili wskazał na wapno. Rzut karny na gola pewnie zamienił Anastasios Bakasetas, strzelając w górną część siatki. Bramka na wagę remisu motywująco podziała na Greków, którzy szczęśliwie utrzymali korzystny rezultat do końca. Gracze La Furia Roja próbowali jeszcze zaskoczyć rywali, jednak nie byli w stanie przedrzeć się przez szczelną defensywę, co więcej w poczynaniach ofensywnych brakowało im odpowiedniej dynamiki oraz skuteczności. Ostatecznie mecz zakończył się niespodziewanym remisem 1:1.

Komentarze