Enrique: chcemy dawać radość kibicom

Luis Enrique
Luis Enrique Pressfocus

Reprezentacja Hiszpanii w sobotni wieczór zagra drugi mecz na Euro 2020. Jej przeciwnikiem na Estadio de La Cartuja będzie Polska. Na konferencji prasowej przed tym pojedynkiem pojawił się selekcjoner Luis Enrique.

  • Luis Enrique odpowiadał na pytania dziennikarzy przed meczem z Polską
  • Selekcjoner Hiszpanii wypowiedział się między innymi na temat krytykowanego Alvaro Moraty
  • 51-letni szkoleniowiec poruszył także wątek murawy na Estadio de La Cartuja

Enrique stanął w obronie Moraty

Reprezentacja Hiszpanii swoje pierwsze spotkanie podczas Euro 2020 rozegrała ze Szwecją. La Furia Roja była stroną dominującą w każdym istotnym elemencie. Raziła jednak nieskutecznością i zremisowała 0:0. Po meczu można było usłyszeć narzekanie dotyczące stanu murawy na Estadio de La Cartuja. W sobotni wieczór jej stan ma ulec poprawie.

Stan trawy powinien być lepszy niż w poprzednim pojedynku. Doceniamy pracę ludzi, którzy to umożliwią. To nie wymówka, chcielibyśmy, żeby było lepiej, ale akceptujemy jej stan – rzekł Enrique.

Podczas konferencji prasowej, Enrique był także pytany o sytuację Hiszpanii podczas Euro 2020. Przypominamy, mają oni jeden na trzy możliwe punkty.

To drugi dzień, w którym zawsze czujesz, że coś może się wydarzyć. Dopiero trzeciego dnia wszystko się rozstrzygnie. Nie będziemy spekulować i rozważamy, że mecze mogą pójść źle, ale naprawdę chcemy dawać radość kibicom – stwierdził 51-letni szkoleniowiec.

Alvaro Morara zmarnował kilka okazji w meczu ze Szwecją, ale selekcjoner Hiszpanii bronił swojego podopiecznego.

Od Alvaro Moraty po 41 meczach w kadrze więcej goli strzelił tylko David Villa. Na świecie z obecnie grających więcej strzelił tylko Harry Kane. Morata ma więcej goli w takiej liczbie spotkań od Lewandowskiego czy Romelu Lukaku. Poza tym ja widzę to, czego wy nie widzicie – co Alvaro robi na treningach. Wydaje mi się, że jego “mowa ciała” w meczu też była doskonała, nie sądzę, bym musiał mu w czymś pomagać. Wszyscy zawodnicy odgrywają rolę, by strzelać gole, z obrońcami włącznie. To nie jest tak, że wprowadzę drugiego napastnika, więc będzie o jeden człowiek więcej od strzelania goli. Musimy funkcjonować jako całość – wyjaśnił Enrique

Czytaj także: Ćwiąkała: Hiszpania z Lewandowskim jechałaby po złoto

Komentarze