Barcelona zrealizowała zadanie, styl pozostawił wiele do życzenia

Gerard Pique
Gerard Pique PressFocus

Tylko jedna bramka padła w środowym meczu grupy E Ligi Mistrzów na Camp Nou, gdzie FC Barcelona mierzyła się z Dynamem Kijów. Jedyna bramka meczu padła po uderzeniu Gerarda Pique, który zapewnił tym samym swojej drużynie pierwsze zwycięstwo w fazie grupowej.

Najmniejszym nakładem sił

FC Barcelona do środowego spotkania przystępowała z “nożem na gardle”. O pierwszych dwóch występach w obecnej edycji Ligi Mistrzów piłkarze Dumy Katalonii chcieli jak najszybciej zapomnieć. Najpierw przed własną publicznością przegrali 0:3 z Bayernem Monachium, a następnie w takim samym stosunku bramkowym ulegli na wyjeździe Benfice Lizbona. Aby zachować marzenia o wyjściu z grupy, podopieczni Ronalda Koemana musieli w środę sięgnąć po pełną pulę.

Od pierwszej minuty inicjatywa należała do gospodarzy, którzy starali się zdominować przeciwnika i od początku szukali okazji do objęcia prowadzenia. Już w drugiej minucie do sytuacji strzeleckiej doszedł Sergino Dest, ale piłka po jego strzale głową minęła bramkę przeciwnika. Swoje okazje miał również Luuk de Jong. Szczególnie warta odnotowania była ta z 22. minuty, kiedy uderzał z około 16 metrów, ale świetną interwencją popisał się bramkarz.  

Na wysokości zadania stanął natomiast Gerard Pique, który w 36. minucie wyprowadził Barcelonę a prowadzenie. Po rozegraniu rzutu rożnego i precyzyjnym dośrodkowaniu Jordiego Alby, środkowy obrońca gospodarzy uwolnił się spod opieki rywali i pewnym strzałem z pięciu metrów nie dał żadnych szans golkiperowi. Jak się okazało był to jedyny gol w pierwszej połowie.

Druga połowa była bardzo słabym widowiskiem. Barcelona nie szukała już kolejnych sytuacji z takim zaangażowaniem jak to miało miejsce w pierwszej połowie. Groźnych sytuacji również było jak na lekarstwo. Gospodarze zrealizowali jednak główny cel, jakim było zdobycie trzech punktów.

Komentarze