Kłopoty FC Barcelony. Klub z ujemnym limitem płac

Zarząd Joana Laporty
Zarząd Joana Laporty Pressfocus

Władze LaLigi opublikowały dzisiaj zaktualizowane bo zimowym okienku limity płac. Szokujący jest wynik FC Barcelony, który przed sezonem wynosił blisko 100 milionów, a obecnie zamienił się w -144 miliony. Zarząd klubu z Camp Nou uspokaja jednak, że nie ma się o co martwić.

  • FC Barcelona od dłuższego czasu mierzy się z problemami finansowymi
  • Joan Laporta stara się obniżać zadłużenie klubu
  • LaLiga opublikowała zaktualizowane limity płac, zgodnie z którymi Barca jest na minusie

Pierwszy w historii klub z ujemnym limitem płac

Niemal od początku swojego urzędowania Joan Laporta musiał skupić się na poprawie sytuacji finansowej klubu, która przez działania poprzedniego zarządu była tragiczna. FC Barcelona mierzyła się z wielomilionowymi długami, a mimo to trwoniła ogromne pieniądze na piłkarzy, którzy na Camp Nou się nie sprawdzali (chociażby Philippe Coutinho i Antoine Griezmann). Po roku działań Laporty sytuacja finansowa jest lepsza, ale wciąż nie poprawna. 

Kibice klubu mogli poczuć się zatrwożeni, gdy zobaczyli opublikowany w poniedziałek przez LaLigę komunikat o ujemnym limicie płac Blaugrany. Nie oznacza on jednak, że klub nie będzie mógł teraz ściągać żadnych nowych zawodników. Co więcej, zarząd był przygotowany na taką sytuację. Taki spadek limitu wynika z uwzględnienia w nim niemal pół miliarda euro strat na zamknięcie poprzedniego sezonu. 

Klub będzie musiał mocno postarać się, aby w tym sezonie dalej redukować dług i poprawiać sytuację finansową. W tej sytuacji trudno myśleć o zakontraktowaniu Erlinga Haalanda. Na horyzoncie pojawiają się dwa potencjalne zastrzyki gotówki dla Dumy Katalonii. Jednym z nich może być negocjowana wciąż umowa z funduszem CVC, o czym informowaliśmy już wcześniej. Drugim, sprzedaż 49% praw do Barca Studios. Zapewniłoby to dochód rzędu 350 milionów euro.

Czytaj też: Wiceprezydent Barcy pomaga uchodźcom z Ukrainy

Komentarze