Valverde wspomina swoje początki w Madrycie: czułem się słabszy od reszty

Federico Valverde
Federico Valverde fot. PressFocus

W obecnym sezonie Federico Valverde jest słusznie wymieniany w gronie najlepszych pomocników na świecie. Jego początki w Madrycie nie były jednak szczególnie udane. Urugwajczyk opowiedział o nich przy okazji wywiadu dla DirecTV.

  • W obecnym sezonie Federico Valverde ma już na swoim koncie siedem trafień
  • Urugwajczyk mówi, że na początku przygody z Realem czuł się gorszy od reszty drużyny
  • Ogromnym zaufaniem otoczył go Carlo Ancelotti

Valverde rośnie z każdym miesiącem

Federico Valverde trafił do Realu Madryt z rodzimego Penarolu w 2016 roku. Początkowo grał w drużynach młodzieżowych, a z biegiem lat jego pozycja w klubie rosła. Obecnie Urugwajczyk jest jednym z najlepszych zawodników w ekipie Królewskich. Świetna skuteczność sprawiła, że mówi się o nim na całym świecie.

Valverde opowiedział o swoich trudnych początkach w Madrycie, kiedy to czuł się dużo gorszy od zespołowych kolegów.

Byłem podenerwowany i zawstydzony. Czasami sam się zastanawiałem, czy to nie jest jakaś pomyłka. Czułem się słabszy od reszty kolegów, nie wiedziałem, czy jestem wystarczająco dobry. Ostatecznie po tych wszystkich osiągnięciach w końcu w to uwierzyłem i mogę powiedzieć, że to piękne uczucie. Czuję się częścią zespołu i udowodniłem, że potrafię stanąć na wysokości zadania – wspomina.

Kluczowa dla rozwoju Valverde jest postać Carlo Ancelottiego. To po jego przybyciu środkowy pomocnik stał się istotnym elementem wyjściowej jedenastki i szybko odpłacił się za zaufanie.

Ancelotti zawsze był dla mnie bezwarunkowym wsparciem. W momentach, w których robiłem coś nie tak, on dawał mi do zrozumienia, że faktycznie tak jest. Widać w nim było te chęci, aby odpowiednio mnie nastawić i doprowadzić do tego, żebym udowodnił, że jestem gotowy na to, aby spełnić jego oczekiwania – zdradził Valverde.

Zobacz również: Pomocnik Chelsea znów przymierzany do Barcelony

Komentarze