Gaizka Garitano
Gaizka Garitano PressFocus

Poszukiwania nowego trenera Athletiku Bilbao. Pochettino marzeniem kibiców

Athletic powróci do treningów w środę. Wokół klubu pojawia się ostatnio sporo spekulacji, większość związana jest z niepewną przyszłością obecnego trenera, Gaizki Garitano.

Czytaj dalej…

Karygodne wyniki

Baskowie przegrali aż pięć z ośmiu ligowych spotkań. Co prawda po ostatniej porażce przeciwko Realowi Valladolid (1:2), Gaizka Garitano zdołał utrzymać się na stanowisku trenera, ale jeśli w najbliższym spotkaniu jego podopieczni przegrają z Realem Betis, Athletic wyląduje w strefie spadkowej. Wówczas bardzo prawdopodobne jest zwolnienie Garitano, które byłoby dość ironiczne. W końcu w grudniu 2018 roku Bask przejął ekipę Los Leones będącą w strefie spadkowej. Niespełna dwa lata później opuściłby ją w takim samym położeniu.

Europejska gwiazda, stary znajomy lub krajowy wyjadacz

Nic dziwnego zatem, że włodarze Athletiku sondują rynek. Na nim znaleźli trzech głównych kandydatów do przejęcia schedy po Garitano. Pierwszym wyborem, zwłaszcza dla kibiców, jest Mauricio Pochettino. Argentyńczyk od roku pozostaje niezatrudniony, ale regularnie łączony jest z największymi europejskimi firmami, m.in. Manchesterem United, Paris Saint-Germain czy Realem Madryt. Były szkoleniowiec Tottenhamu chciałby zarabiać około 10 milionów euro, co byłoby wysoką, acz możliwą dla baskijskiego klubu kwotą. Trudno jednak zaprzeczyć, że w porównaniu z innymi zainteresowanymi jego zatrudnieniem klubami, zespół z Bilbao wypada blado. Madrycka “Marca” przypomina jednak wywiad Pochettino, w którym ciepło wypowiadał się o Athletiku: To ekscytujący model, który generuje ogromny szacunek przez to, co reprezentuje klub – mówił Argentyńczyk.

Drugim wyborem byłby powrót Ernesto Valverde, który pozostaje bez pracy po zwolnieniu go przez Barcelonę w styczniu. Żaden szkoleniowiec nie prowadził Athletiku w większej liczbie meczów niż Valverde. Jest też ostatnim trenerem, który zdołał z baskijską ekipą zdobyć trofeum. W 2015 roku sięgnął po Superpuchar Hiszpanii, dzięki czemu skończył, trwającą 31 lat, posuchę pucharową Athletiku.

Trzeci na liście włodarzy jest Marcelino. To kolejny trener pozostający od dłuższego czasu bez pracy, ale jego poważanie w Hiszpanii jest niepodważalne. Opuścił Valencię przez spór z właścicielem, Peterem Limem, ale pod jego wodzą Nietoperze zdołały sięgnąć po Puchar Króla, a co ważniejsze, prezentowały ofensywny, progresywny futbol, w którym ważną rolę odgrywało szkolenie młodych zawodników. “Marca” jest przekonana, że przed zakończeniem sezonu Marcelino znajdzie zatrudnienie. Mocno łączy się go z Milanem, ale objęcie przez niego Athletiku byłoby z pewnością powiewem świeżości w LaLiga.

Komentarze