Granada przeszła drogę z piekła do nieba

Piłkarze Granady CF
Piłkarze Granady CF fot. PressFocus

Real Valladolid przegrał w spotkaniu 30. kolejki La Liga z Granadą. Andaluzyjczycy odwrócili losy rywalizacji w ostatnich 20 minutach gry.

Fioletowo-biali do przerwy z zaliczką

Real Valladolid przystępował do potyczki z Czerwono-białymi po przegranym boju z Barceloną (0:1). Ogólnie zespół Sergio zakończył serię kolejnych spotkań bez porażki. Z kolei Granada chciała się przełamać po dwóch z rzędu porażkach. W związku z tym zapowiadało się ciekawe starce.

Pierwszy kwadrans rywalizacji z udziałem obu ekip był niezwykle ekip. Każda z drużyn wypracowała sobie sytuacje strzelecką, ale wynik spotkania nie uległ zmianie. W kolejnych fragmentach gry tempo znacznie spadło. Niemniej w 41. minucie Fabian Orellana wykorzystał rzut karny podyktowany za faul jednego z przeciwników i do przerwy gospodarze prowadzili 1:0.

Gospodarzom odcięło prąd

Tymczasem w 73. minucie Kenan Kodro mógł podwyższyć prowadzenie swojego zespołu. Napastnik Realu oddał mocny strzał, ale piłka po jego próbie trafiła w poprzeczkę. Odpowiedź gości miała miejsce pięć minut później. W roli głównej wystąpił Jorge Molina, oddając strzał w prawy dolny róg bramki rywali i mieliśmy 1:1.

Gdy wydawało się, że nic w tym starciu już się nie zmieni i oba zespoły podzielą się punktami, to trafienie na 2:1 dla gości zaliczył Quini. Był to pierwszy gol 31-latka w trakcie trwającej kampanii. Tym samym Granada zanotowała 11. zwycięstwo w sezonie, awansując na ósme miejsce w ligowej tabeli. W następnej kolejce ligowej Real Valladolid zmierzy się na wyjeździe z Elche, a Granada u siebie z Eibar.

Komentarze