Hazard: nie mam już tego poziomu, ale ciągle mogę robić wielkie rzeczy

Eden Hazard
Eden Hazard fot. PressFocus

Eden Hazard podsumował swój dotychczasowy pobyt w Realu Madryt. Nie ukrywa, że z różnych względów nie był w stanie pokazać pełni swoich umiejętności. Reprezentant Belgii otwarcie przyznał, że nie jest już tak dobrym piłkarzem, jak jeszcze kilka lat temu.

  • Eden Hazard trafił do Realu Madryt w 2019 roku za kwotę grubo ponad 100 milionów euro
  • Po sezonie wygasa jego kontrakt, co najprawdopodobniej zakończy jego przygodę z Królewskimi
  • Belg nie ukrywa, że nie pokazał pełni swoich umiejętności

Hazarda nie opuszczał pech w Madrycie

W 2019 roku Eden Hazard przychodził do Realu Madryt jako wielka gwiazda. Miał on bowiem za sobą fantastyczny okres w Chelsea, w którym był najlepszym zawodnikiem całej Premier League. Nie dziwi więc, że Królewscy zdecydowali się wydać na niego aż 115 milionów euro.

Po czasie panuje przekonanie, że były to pieniądze wyrzucone w błoto. Reprezentant Belgii mierzył się z wieloma problemami zdrowotnymi, przez które nie mógł grać regularnie. Nie pokazał pełni swojego potencjału, zdobywając tylko siedem bramek w 72 występach. Hazard podsumował swoją dotychczasową przygodę w Madrycie, która po sezonie najprawdopodobniej dobiegnie końca.

To nie jest normalne. Miałem wiele kontuzji, koronawirusa… Nigdy nie pokazałem, co mogę zrobić. Wcześniej miałem tylko jedną poważną kontuzję w reprezentacji. A mimo wszystko potrwało to tylko trzy miesiące i to w środku lata. Trudno było mi więc zrozumieć, co się dzieje. Co zrobiłem źle? Potem musiałem wracać po kontuzji w trakcie lockdownu. To jest podstawa całego problemu. Nie mogłem dojść do pełnej formy.

Nie będę na nikogo zrzucać winy. To byłoby za proste. Nie mogłem przejść operacji i to zaakceptowałem. Odbiłem się. W trzecim sezonie zacząłem od dobrych 60 minut już z Carlo Ancelottim. Potem miałem 1-2 słabe mecze i doznałem kolejnej kontuzji. W drugiej części sezonu infekcja pozwoliła mi na operację kostki. Od kiedy wyjęliśmy płytkę, nie mam już kontuzji mięśniowych. Gram mniej, ale ciągle trenuję – przekonuje.

Hazard został powołany do reprezentacji Belgii, z którą spróbuje osiągnąć dobry wynik na mundialu w Katarze. Skrzydłowy otwarcie przyznaje, że nie jest już na takim samym poziomie, jak na poprzednich mistrzostwach świata.

Szczerze, nie mam już tego poziomu z 2018 roku. Nie pokazuję go, ale za dużo wycierpiałem fizycznie i mentalnie. Nie wstydzę się, by to przyznać. W 2018 roku byłem może w topowej 10 piłkarzy na świecie. Czy do tego wrócę? Nie sądzę. Jednak jeśli moje ciało pozwoli, ciągle mogę robić wielkie rzeczy – uważa Hazard.

Zobacz również: Sevilla planuje pozyskać napastnika Barcelony

Komentarze