Dobre widowisko w Pradze. Czesi postawili trudne warunki Hiszpanom [WIDEO]

Gavi
Gavi Pressfocus

Dość nieoczekiwanym rezultatem zakończyło się spotkanie Ligi Narodów między Czechami i Hiszpanią. Gospodarze skutecznie wykorzystali swoje okazje i zremisowali 2:2. La Furia Roja w tej edycji turnieju wciąż pozostaje bez zwycięstwa. Bramki dla Czechów zdobyli Pesek i Kuchta. Za trafienia Hiszpanów odpowiedzialni byli Gavi i Inigo Martinez.

  • Hiszpanie do meczu z Czechami przystępowali po remisie z Portugalią
  • Gospodarze postawili się wyżej notowanemu rywalowi i zremisowali 2:2
  • La Furia Roja po dwóch meczach ma na koncie tylko 2 punkty

Remisowo do przerwy na Sinobo Stadium

Trener Enrique zdecydował się posłać na murawę spotkania w Pradze nieco rezerwowy skład. Na ławce mecz zaczęli choćby Busquets, Jordi Alba, czy Alvaro Morata.Niespodziewanie już od pierwszych minut na prowadzenie wyszli Czesi. Znakomitą kontrę wyprowadzili gospodarze.W pole karne wpadł Kuchta, który mając przed sobą jedynie bramkarza odegrał piłkę do boku, a w bramce umieścił ją Jakub Pesek.

Hiszpanie dużo więcej utrzymywali się przy piłce od rywali, jednak nie wynikało z tego zbyt wiele. Niewidoczny był Raul de Tomas, a akcjom ofensywnym brakowało polotu. Kiedy oba zespoły szykowały się już do zejścia do szatni, marazm w ofensywie przełamali goście. Podanie otwierające w pole karne Czechów wykonał Rodri, a jego adresatem był Gavi. Wychowanek FC Barcelony przyjął piłkę, przełożył na lewą nogę i strzałem po długim słupku pokonał Tomasa Vaclika. 17-latek został tym samym najmłodszym strzelcem gola w historii reprezentacji.

Hiszpanie skuteczni w końcówkach

W 55 minucie znakomitej okazji do strzelania bramki na 2:1 nie wykorzystał Jan Kuchta. Czech przyjął dalekie podanie, które minęło defensywę La Furia Roja i w sytuacji sam na sam z Unaiem Simonem uderzył tuż obok słupka. Parę minut później groźnie zrobiło się pod bramką Vaclika, gdy piłkę sytuacyjnie do bramki dobijał Ferran Torres. Golkiper był jednak na posterunku. W 62 minucie po strzale Moraty od utraty gola podopiecznych Jaroslava Silhavy’ego uratował słupek.

Długie piłki zagrywane za plecy obrońców Hiszpanii były bronią Czechów, która skrzywdziła rywali w 67 minucie. Tym razem Kuchta nie pomylił się już i z zimną krwią przelobował Simona, dając swojemu zespołowi prowadzenie. Hiszpanie chcieli szybko odpowiedzieć, ale kolejny strzał, tym razem w wykonaniu Ferrana Torresa odbił się tylko od słupka.

Im bliżej było do końca, tym bardziej zwalniało tempo tego spotkania. Hiszpanie znów pod koniec połowy, choć tym razem drugiej, wykorzystali brak koncentracji rywali i zdołali wyrównać w 90 minucie. Autorem bramki wyrównującej był Inigo Martinez, który dobrze odnalazł się w polu karnym Czechów i wykorzystał precyzyjne dogranie Marcosa Alonso. Podopieczni Luisa Enrique po dwóch meczach Ligi Narodów mają na koncie jedynie dwa punkty. W starciu z Czechami znów zaprezentowali się zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Komentarze