Hiszpańskie media pytają, co się dzieje z Edenem Hazardem

Eden Hazard
Eden Hazard PressFocus

Po porażce Realu Madryt w Superpucharze Hiszpanii dziennikarze wzięli pod lupę Edena Hazarda. Sugerują nawet, że reprezentant Belgii zasłużył na to, by trafić na ławkę rezerwowych. Czy na taki krok zdecyduje się Zinedine Zidane?

Królewscy pożegnali się z szansami na wygranie Superpucharu Hiszpanii przegrywając w półfinale z Athletikiem Bilbao. Bardzo słabo wypadł w tym meczu Eden Hazard, dla którego był to czwarty z rzędu mecz w wyjściowym składzie Królewskich.

Edenowi brakuje jeszcze pewności siebie – powiedział Zinedine Zidane. – Potrzebuje zdobyć gola i zagrać naprawdę udany mecz. Znamy go jednak dobrze i zdajemy sobie sprawę, że trzeba zachować w jego przypadku cierpliwość. Widzę, jak ciężko pracuje – dodał.

Zdaniem hiszpańskiej Marki szkoleniowiec Realu Madryt jest względem Belga wyjątkowo wyrozumiały. Niektórzy piłkarscy eksperci La Liga uważają natomiast, że zawodnik ten powinien już w najbliższym meczu wrócić na ławkę rezerwowych.

Miał być nowym Ronaldo

Marca przypomina na pierwszej stronie, że Hazard został sprowadzony do Madrytu za 100 milionów euro i spodziewano się po nim znacznie więcej. Niektórzy sądzili nawet, że zdoła zastąpić Cristiano Ronaldo, który odszedł do Juventusu. Nic takiego się jednak nie stało. W bieżącym sezonie Hazard wystąpił w 10 z 25 meczów Królewskich i tylko siedmiokrotnie od pierwszej minuty. Zdobył zaledwie dwa gole. Jedynym usprawiedliwieniem jest to, że wypadł w międzyczasie z powodu kontuzji.

Dziennikarze zauważają, że w grze Belga nie widać zbyt dużej radości. Nie ma on też dużego wpływu na drużynę Realu, gdy przebywa na boisku. Co gorsza, nie ma zbyt dużej konkurencji, jeśli chodzi o walkę o skład. Jedyną konkurencją jest dla niego Ferland Mendy. Kontrakt Hazarda z Realem jest ważny do lata 2024 roku.

Komentarze

Comments 2 comments

Zastąpić C.Ronaldo??śmiech na sali. To jest wogóle nie klasa, nie ta półka. Zdecydowanie przereklamowany piłkarz. Pomyśleć ,że ktoś go porównuje do Messiego, C.Ronaldo czy Neymara. Jemu brakuje nawet do Benzemy wiele, nie ujmując oczywiście Francuzowi.

Jak widać nie tylko Barcelona miała nie do końca udane trnasfery. 100 mln wydane, a 20 latek z Brazylii (mam na myśli Viniciusa Jr) robi tę samą robote, a może nawet lepiej. Naprawdę nie bardzo rozumiem zachwytu nad tym piłkarzem.