Marcos Llorente
Marcos Llorente fot. PressFocus

Hit bez fajerwerków, Atletico wciąż liderem La Liga

Atletico Madryt pokonało w meczu 15. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy 2:0 Real Sociedad. Z kolei SD Huesca w drugim wtorkowym spotkaniu rozgrywanym o godzinie 19:45 zremisowała z Levante UD 1:1. Stołeczny team dzięki wygranej umocnił się na pozycji lidera rozgrywek.

Real Sociedad we wtorkowym hicie La Liga mierzył się na swoim stadionie z Atletico Madryt. Gospodarze przystępowali do swojej potyczki po dwóch porażkach z rzędu. Z kolei ekipa ze stolicy Hiszpanii mogła pochwalić się dwoma kolejnymi zwycięstwami. W związku z tym bój na Reale Arena zapowiadał się bardzo ciekawie.

Pierwsza odsłona nie zachwyciła. Najlepszym jej komentarzem było to, że żadna z drużyn w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji nie oddała chociaż jednego celnego strzału. Godne uwagi jest też to, że Joao Felix jednak nie znalazł się w kadrze meczowej na bój z trzecią aktualnie ekipą ligi hiszpańskiej. Mimo że dziennikarze spekulowali, że Portugalczyk miał być już sprawny po urazie żeber.

Atletico przez święta w fotelu lidera

W drugiej części gry wynik rywalizacji został natomiast otwarty w 49. minucie. Na listę strzelców wpisał się Mario Hermoso, który oddał strzał głową po dośrodkowaniu Yannicka Carrasco. Po tym trafieniu madrytczycy mogli grać to, co najbardziej lubią, czyli skupić się na defensywie i czekać na błąd rywali. Team z Kraju Basków co prawda szukał gola, ale wszystko kończyło się na 20 metrze.

Tymczasem w 74. minucie wynik rywalizacji ustalił Marcos Llorente, więc trzy oczka trafiły na konto Atletico. Dla stołecznego zespołu była to dziesiąta wiktoria w sezonie. Z kolei Real schodził po raz czwarty w kampanii z placu gry na tarczy. Jeszcze w tym roku drużyna Imanola Alguacila zmierzy się w derbach z Athletic Bilbao. Madrycki team stanie natomiast do rywalizacji z Getafe.

SD Hueską z Levante UD mierzyły się natomiast w meczu w drugiej połówce tabeli. Co prawda w roli faworyta bukmacherzy widzieli gospodarzy. Niemniej różnica była niewielka, więc tak naprawdę każde rozstrzygnięcie w tym boju mogło być brane pod uwagę.

W pierwszej połowie byliśmy świadkami tylko jednego gola, którego strzelił Javier Ontiveros. Hiszpan wykorzystał rzut karny podyktowany za dotknięcie piłki ręką przez jednego z przeciwników we własnej “szesnastce”. Jednocześnie na przerwę gospodarze schodzili z jednobramkową zaliczką.

Cztery celne strzały, dwa gole i remis

Po zmianie stron do wyrównania doprowadził natomiast Gonzalo Melero. 26-latek skierował piłkę do siatki po niezwykłym zamieszaniu w polu karnym rywali. Ostatecznie jednak po uderzeniu z prawej nogi piłka znalazła drogę do siatki, więc mieliśmy rezultat 1:1. Do końca meczu więcej goli już nie padło. W związku z tym potczyka na Estadio El Alcoraz zakończyła się podziałem punktów.

Komentarze