Koeman debiutuje w nowej roli. “Mam nadzieję, że będę spał spokojnie”

Ronald Koeman
Ronald Koeman fot. PressFocus

Szkoleniowiec Barcelony Ronald Koeman uważa, że ostatnie dwie porażki nie będą miały wpływu na drużynę Realu Madryt w sobotnim El Clasico, które odbędzie się na Camp Nou. – Oba zespoły są pod dużą presją. Wyniki ostatnich meczów nie będą miały znaczenia – mówił Holender podczas piątkowej konferencji prasowej.

Czytaj dalej…

– Real Madryt to wspaniała drużyna, która ma zawodników, którzy wiedzą, jak poradzić sobie z presją. Nie sądzę, aby wpływ na nich miało to, co ostatnio im się przytrafiło. W przypadku każdego zespołu czy trenera jest tak, że kiedy popełniasz błędy, to chcesz je później poprawić. Nie zabraknie im motywacji. Ich zawodnicy mają duże doświadczenie w tego typu spotkaniach – kontynuował Koeman.

Liczy się forma, a nie wiek

Na jaką jedenastkę w sobotnie popołudnie postawi szkoleniowiec Dumy Katalonii? – Dla mnie najważniejsza jest forma każdego zawodnika. Młodzi zawodnicy, jeżeli chcą zdobyć doświadczenie, muszą wygrywać mecze. Jutro postawię na najlepszą możliwą jedenastkę i wiek piłkarzy nie będzie miał na nią wpływu – mówił Koeman.

Wiele wskazuje na to, że do dyspozycji Ronalda Koemana będzie Jordi Alba. Obrońca, który ostatnio zmagał się urazem uda, znalazł się w meczowej kadrze. – Ostatnie słowo będzie należało do samego zawodnika, ponieważ on wie, czy będzie w stanie zagrać, czy nie. Muszę również porozmawiać z lekarzami. Zobaczymy, jak zareaguje na dzisiejszy trening, ale ma szansę na występ – kontynuował szkoleniowiec Barcelony.

Koeman był również pytany o to, czy w składzie znajdzie się miejsce dla Antoine’a Griezmanna. – Ma szansę zagrać jak każdy inny. Nie powinniśmy jednak przed każdym meczem omawiać jego sytuacji. Chcemy, aby wszyscy byli na jak najwyższym poziomie. Drużyna jest najważniejsza, a jutro postawimy na najlepszą możliwą jedenastkę, aby wygrać mecz – dodał.

Pierwsze El Clasico w roli trenera

Dla Ronalda Koemana będzie to debiut w El Clasico w roli trenera. W przeszłości miał okazję występować przeciwko Realowi Madryt jako zawodnik. W roli trenera drużynę przeciwko Królewskim poprowadził tylko raz. Miało to miejsce 12 lat temu, gdy był szkoleniowcem Valencii.

– Mam nadzieję, że będę spał spokojnie. Oczywiście to coś innego. Najlepszą rzeczą jest udział w takim klasyku na boisku, a nikt nie może być jego bliżej niż trener. Wiąże się to także z dużą presją, ale jestem w tym sporcie od wielu lat. Czeka nas ważne spotkanie przeciwko naszemu głównemu rywalowi, ale jestem przekonany, że poradzę sobie z presją i będę spał spokojnie – mówił podczas konferencji prasowej.

– Nie wydaje mi się, żeby wiele się zmieniło. Jedyna zmiana, jaka nastąpiła to brak publiczności. Reszta jest taka sama. To dwie drużyny, które zawsze muszą walczyć o tytuł – kontynuował.

Koeman był również pytany, czy pamięta spotkania z Realem w roli zawodnika: – Pamiętam mecz wygrany 5:0, w którym strzeliłem piękną bramkę. Pamiętam też pierwszy, w którym zagrałem i w którym wykorzystałem dwa rzuty karne. Jeden musiałem powtórzyć, więc defacto trzy razy trafiłem do siatki, choć ostateczny wynik to 2:1 – dodał.

Komentarze