Ronald Koeman
Ronald Koeman PressFocus

Koeman: lepiej, żebym nie mówił o sędziach

Ronald Koeman na konferencji prasowej po przegranym finale Superpucharu Hiszpanii utrzymuje, że jego drużyna wciąż się rozwija.

Barcelona przegrała po dogrywce, mimo że jeszcze w 90. minucie prowadziła. Odpadnięcie w takim stylu musiało wpłynąć na szatnię.

Jesteśmy przygnębieni ostatecznym rezultatem. Chcieliśmy wygrać, a nie przegrać. Nie ma jednak czasu na użalanie się nad sobą, bo zaraz czekają nas kolejne spotkania. Musimy dalej iść naszą drogą. Dostrzegłem dziś elementy, które poprawiliśmy, choć, oczywiście, nie wszystko wychodziło nam w obronie, skoro straciliśmy trzy bramki. Musimy być agresywniejsi pod własnym polem karnym, bliżej podchodzić do rywali, nie pozwalać na strzały i dośrodkowania. Jesteśmy w momencie przejściowym. Dziś dużo rzeczy zrobiliśmy dobrze, ale odnieśliśmy ciężką porażkę – ocenił spotkanie Ronald Koeman.

Lionel Messi w ostatniej minucie dogrywki otrzymał swoją pierwszą czerwoną kartkę w klubowej karierze. Holenderski trener bagatelizował jednak to zdarzenie.

Po tylu latach gry w elicie Messi najlepiej wie, kiedy może grać. Powiedział mi, że wyzdrowiał i jest gotowy. Walczył przez całe spotkanie i robił wszystko, co możliwe, by zwyciężyć. Po prostu – bronił swego kapitana Holender.

57-latek uniknął też pytania na temat pracy sędziowskiej. Wielu kibiców i ekspertów uważało, że zawodnicy Athletiku nie dostali kilku zasłużonych kartek.

Lepiej, bym nie mówił o arbitrach. Musiałbym powtórzyć pewne kwestie, a wolałbym tego nie robić – uciął sprawę Koeman, sugerując, że nie jest zadowolony z pracy Gila Manzano.

Na koniec Koeman zwrócił się do kibiców Dumy Katalonii.

Zrobiliśmy wszystko, by wygrać w finale. W końcówce każdy był zmęczony, był to trudny czas dla obu drużyn. Polegliśmy, ale dalej wierzymy w siebie. To sezon przejściowy, w drużynie jest wielu młodych zawodników. Nawet jak teraz popełnią jakiś błąd, to zaprocentuje on w przyszłości. Dla sporej liczby piłkarzy był to pierwszy finał. Przyszłość Barcelony jest optymistyczna, jest tu wielu utalentowanych graczy. Przegrana nie oznacza, że byliśmy słabsi. Mieliśmy pecha, bo straciliśmy gole pod koniec obu połów – powiedział Ronald Koeman.

Holender ma rację, Barcelona nie ma czasu, by rozpamiętywać porażkę. Już w czwartek zagra w Pucharze Króla z Cornellą, która wcześniej wyeliminowała Atletico Madryt. Następnie czeka ją wyjazdowy pojedynek z Elche w LaLiga.

Komentarze