Kolejne trzy zespoły LaLiga za burtą Pucharu Króla

Lucas Ocampos
Lucas Ocampos PressFocus

W sobotę rozgrywano sześć spotkań w ramach 1/16 finału Pucharu Króla. W ich wyniku z turniejem pożegnali się trzej reprezentanci LaLiga: Deportivo Alaves, Cadiz i Elche.

UD Almeria – Deportivo Alaves 5:0

Nie tak wyobrażał sobie debiut w baskijskim klubie trener Abelardo. Trener, który mocno przyczynił się do zeszłorocznego spadku Espanyolu, znowu został prześladowany przez zaplecze hiszpańskiej ekstraklasy. Almeria, trzecia siła Segunda Division, zdemolowała u siebie baskijski zespół. Desygnowanie do gry zaledwie kilku zawodników podstawowego składu nie powiodło się. Jeszcze przed przerwą dwa gole zdobył Umar Sadiq, a jedną dorzucił Ager Aketxe. Grające od 35. minuty w osłabieniu Deportivo Alaves, nie dało rady postawić się niżej notowanemu rywalowi. Almeria bez problemów dorzuciła po przerwie dwa gole – jedno to trafienie samobójcze rezerwowego gości, Rodrigo Battaglii, a drugie to rzut karny wykonany przez Juana Villara – i awansowała do 1/8 finału. Była to pierwsza z niespodzianek, jakie tego dnia przygotował dla nas Puchar Króla.

Strzelcy bramek:

1-0 Umar Sadiq 8’

2-0 Ager Aketxbe 45’

3-0 Umar Sadiq 45+1’

4-0 Rodrigo Battaglia (sam.) 52’

5-0 Juan Villar (rzut karny) 81’

SCR Pena Deportiva – Real Valladolid 1:4

Blisko kompromitacji był inny reprezentant hiszpańskiej ekstraklasy, Real Valladolid. Ekipa trenera Sergio mierzyła się bowiem z rywalem z trzeciego szczebla rozgrywek, a mimo tego do przerwy przegrywała po trafieniu Fernando Andrady z 13. minuty. Po przerwie goście wzięli się ostro do roboty, ale to wystarczyło zaledwie na doprowadzenie do dogrywki. Na pół godziny przed końcem rzut karny wykorzystał bowiem Michel.

W dogrywce heroiczni gospodarze nie mieli już jednak szans. Najpierw Roque Mesa wyprowadził Real Valladolid na prowadzenie po rzucie karnym, a chwilę później czerwoną kartkę obejrzał pomocnik Peni Deportivo, Alejandro Fernandez. Grając w przewadze, podopieczni Sergio wcisnęli dwa kolejne kole, autorstwa Mesy i Oscara Plano, i ostatecznie zameldowali się w kolejnej rundzie.

Strzelcy bramek:

1-0 Fernando Andrada 13’

1-1 Michel (rzut karny) 62’

1-2 Roque Mesa (rzut karny) 96’

1-3 Roque Mesa 112’

1-4 Oscar Plano 116’

Girona FC – Cadiz CF 2:0

Kolejnym zespołem LaLiga, który zakończył swoją przygodę z Pucharem Króla jeszcze przed 1/8 finału został beniaminek z Kadyksu. Girona, która zawodzi, zajmując miejsce w środku tabeli zaplecza ekstraklasy, zdołała wybić podopiecznym Cervery wszystkie atuty z ręku. Cadiz, w swoim stylu, oddał rywalom piłkę. W pierwszej połowie nie udało się jeszcze tego przekuć na konkrety, ale między 48. a 58. minutą dwa gole zdobył Valery Fernandez. Napastnik Girony w spotkaniu pucharowym dwukrotnie przebił swój ligowy dorobek bramkowy, bo w siedmiu meczach Segunda Division zdobył zaledwie jednego gola. Po tych trafieniach znów wyszło na jaw, że Cadiz nie potrafi grać piłką. Girona oddała rywalom futbolówkę, ale zespół z Kadyksu nie radził sobie w grze pozycyjnej i ostatecznie zakończył spotkanie z zerowym dorobkiem bramkowym.

Strzelcy bramek:

1-0 Valery Fernandez 48’

2-0 Valery Fernandez 58’

CF Fuenlabrada – Levante 1:1 (2:4 w rzutach karnych)

Niezwykle trudne warunki kolejnemu reprezentantowi LaLiga narzuciła Fuenlabrada. Średniak Segunda Division przegrywał po trafieniu samobójczym Antonio Cristiana z pierwszej połowy, ale odpowiedział po przerwie. Niżej notowani rywale stworzyli sobie w drugiej połowie pięć okazji, a jedną z nich na gola zamienił Broja Garces. Levante przez pół godziny regulaminowego czasu gry i drugie tyle dogrywki nie potrafiło znaleźć sposobu na Fuenlabradę. By wyłonić uczestnika kolejnej rundy konieczna była seria rzutów karnych. W niej górę wzięło doświadczenie. Zespół z Walencji wygrał 4:2, a decydującą jedenastkę wykonał Oscar Duarte.

Strzelcy bramek:

0-1 Antonio Cristian (sam.) 19’

1-1 Borja Garces 68’

Rzuty karne:

1-0 Mikel

1-1 Roger Marti

2-1 Oscar Pinchi

2-2 Gonzalo Melero

2-3 Sergio Leon

2-4 Oscar Duarte

CD Leganes – Sevilla FC 0:1

Bodaj najlepsze widowisko spośród sobotnich meczów Pucharu Króla oglądać można było na Wanda Metropolitano. Paradoksalnie, choć oba zespoły kreowały sobie multum sytuacji, w regulaminowym czasie gry nie oglądaliśmy bramek. Wreszcie, w dogrywce, sprawę w swoje ręce wzięli rezerwowi, wprowadzeni przez Julena Lopeteguiego. Po jednej z takich akcji podanie Olivera Torresa wykorzystał Lucas Ocampos. Ogórki postawiły aktualnemu zdobywcy Ligi Europy twarde warunki, ale ostatecznie to Andaluzyjczycy zagrają w kolejnej rundzie Pucharu Króla.

Strzelec bramki:

0-1 Lucas Ocampos 96’

Rayo Vallecano – Elche CF 2-0

W spotkaniu zamykającym środę z Pucharem Króla, kolejny zespół LaLiga nie uniknął kompromitacji. Choć mierzył się ze sobą zespół aspirujący do awansu do hiszpańskiej ekstraklasy z zespołem, który z tej ekstraklasy prawdopodobnie spadnie, zwycięstwo Rayo trzeba postrzegać w ramach sporej niespodzianki. Trener Almiron desygnował do gry zaledwie dwóch graczy podstawowej jedenastki, czyli Juana Sancheza i Ivana Marcone, i ta decyzja kosztowała jego Elche odpadnięcie z krajowego pucharu. Już w pierwszej połowie były gracz Manchesteru United, Bebe, dał prowadzenie Rayo, a po przerwie awans przypieczętował Alejando Catena. Awans gospodarzy oznacza, że przed 1/8 finału z Pucharem Króla pożegnało się już siedem ekip LaLiga.

Strzelcy bramek:

1-0 Bebe 36′

2-0 Alejandro Catena 78′

Komentarze