Koniec sezonu Lucasa Vazqueza. El Clasico mogło być jego ostatnim meczem dla Królewskich

Lucas Vazquez
Lucas Vazquez PressFocus

Lucas Vazquez doznał naderwania więzadła krzyżowego tylnego w lewym kolanie. Prawdopodobnie oznacza to dla niego koniec sezonu. Jako, że w czerwcu kończy się jego umowa z Realem Madryt, sobotni Klasyk mógł być dla Hiszpana pożegnalnym meczem w białych barwach.

Lucas Vazquez kolejną ofiarą plagi kontuzji

Lucas Vazquez świetnie wszedł w sobotnie spotkanie przeciwko Barcelonie. Już w 13. minucie popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem, którego Karim Benzema efektownie zamienił na otwierającą bramkę. Jeszcze przed przerwą Hiszpan opuścił jednak boisko po starciu z Sergio Busquetsem. Dziś wiemy już, że 29-latek doznał poważnej kontuzji, która prawdopodobnie oznacza dla niego koniec sezonu.

“Po badaniach przeprowadzonych przez sztab medyczny Realu Madryt, u Lucasa Vazqueza zdiagnozowano naderwanie więzadła tylnego w lewym kolanie. Uraz pod obserwacją” – możemy przeczytać na oficjalnej stronie Królewskich.

Rzecz jasna, hiszpańscy dziennikarze błyskawicznie zorientowali się w długości absencji 29-latka. Według nich, uraz jest poważny i oznacza dla Vazqueza zakończenie sezonu. Przy pomyślnym przebiegu wydarzeń, mógłby zakończyć rehabilitację za osiem tygodni. Jeżeli Real Madryt awansuje do finału Ligi Mistrzów, w teorii mógłby wówczas w nim wystąpić.

Problem zawodnika problemem Zidane’a

Lucas Vazquez ma kontrakt obowiązujący zaledwie do czerwca obecnego roku. Negocjacje z klubem przebiegają źle, a zawodnik nie chciał zgodzić się na warunki proponowane mu przez Florentino Pereza. Wiele mówiło się o zainteresowaniu Hiszpanem ze strony Bayernu Monachium, ale tak poważny uraz może te plany zmienić.

Pomimo trudnej sytuacji negocjacyjnej, 29-latek pozostawał dla Zinedine’a Zidane’a kluczowym graczem. Odkąd świetnie zaprezentował się w trakcie jesiennego meczu przeciwko Barcelonie, wskoczył do wyjściowego składu, grając zwykle jako prawy obrońca. W tym okresie tylko Thibaut Courtois i Ferland Mendy uzbierali więcej minut. Jest to dla francuskiego trenera problem także dlatego, że podstawowy prawy defensor, Dani Carvajal, pozostaje kontuzjowany. Jedyną alternatywą na tej pozycji pozostaje zatem Alvaro Odriozola lub zdolny do wystąpienia niemal wszędzie w defensywie Nacho.

Komentarze