Królewscy wrócili z dalekiej podroży. Blisko sensacji w Madrycie

Karim Benzema
Karim Benzema PressFocus

Real Madryt był bliski odpadnięcia z wyścigu o mistrzostwo Hiszpanii. Królewskim rzutem na taśmę udało się zdobyć komplet punktów w meczu z Elche (2:1). Bohaterem meczu okazał się Karim Benzema.

Słaba pierwsza połowa Królewskich

Real Madryt przystępował do sobotniego spotkania w roli murowanego faworyta do zwycięstwa. Podopieczni Zinedine’a Zidane’a zdawali sobie sprawę, że muszą sięgnąć po komplet punktów, jeżeli nadal chcą się liczyć z walce o mistrzowski tytuł.

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Królewskich, ale niewiele z tego wynikało. Gospodarze rzadko dochodzili do sytuacji strzeleckich, a Elche bardzo dobrze broniło dostępu do własnej bramki. W efekcie na przerwę obie drużyny schodziły przy bezbramkowym rezultacie.

Na kłopoty Benzema

Druga połowa rozpoczęła się od groźnej sytuacji pod bramką gości, ale Karim Benzema z prawej strony pola karnego uderzył w boczną siatkę. Elche choć przede wszystkim skupiało się na defensywie, starało się również wykorzystać każdą nadarzającą się okazję pod bramką rywali. Tak się stało w 61. minucie, kiedy goście sensacyjnie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Tete Morente z rzutu rożnego do futbolówki dopadł Daniel Calvo i uderzeniem głową nie dał szans bramkarzowi Realu.

W 73. minucie mistrzowie Hiszpanii doprowadzili do wyrównania. Kolejnego gola w tym sezonie zdobył Karim Benzema, który strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie Luki Modricia. Gospodarze próbowali pójść za ciosem i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Do sytuacji strzeleckich dwukrotnie dochodził Casemiro, ale wynik nie ulegał zmianie.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się sensacyjnym remisem, w doliczonym czasie gry po raz drugi na listę strzelców wpisał się Karim Benzema, który tym razem popisał się fantastycznym uderzeniem zza pola karnego. Dzięki trafieniu Francuza Real Madryt pozostaje w grze o obronę mistrzowskiego tytułu.

Komentarze