Barcelona vs Messi, czyli spór się nasila

Lionel Messi
Lionel Messi fot. Maksim Bogodvid / Sputnik/ Hepta / Sport Pict

Leo Messi ma coraz mocniejszą pozycję w kontekście związania się z nowym klubem na zasadzie wolnego transferu. Hiszpańskie media donoszą dzisiaj, że wygasła już klauzula odstępnego za piłkarza, wynosząca 700 milionów euro.

Czytaj dalej…

Leo Messi jest zdeterminowany, aby zmienić barwy klubowe. Poziom frustracji piłkarza w związku z ostatnimi wynikami sportowymi Dumy Katalonii osiągnął szczyt. Tym samym Argentyńczyk ma zamiar spróbować swoich sił w innym miejscu.

Taniec z wątkami

Zwycięzca Złotej Piłki wysłał podobno kolejną wiadomość do władz Dumy Katalonii, ostrzegającą, że nie weźmie udziału w dzisiejszym spotkaniu w klubie, gdzie piłkarze mają przejść testy medyczne, w tym także te na obecność COVID-19.

Jeśli powyższe informacje się potwierdzą, będzie to kolejny krok piłkarza w walce prawnej z Barceloną. Cadena Ser twierdzi natomiast, że Argentyńczyk ma coraz więcej argumentów, aby zgodnie ze swoimi oczekiwaniami rozwiązać umowę z hiszpańskim klubem i związać swoją przyszłość na przykład z Manchesterem City, czy Juventusem.

Racja po czyjej stronie? Pole do popisu prawników

Kością niezgody jest punkt w kontrakcie Messiego, który umożliwiał mu rozwiązanie umowy z Barcą do 10 czerwca. O ile w normalnych okolicznościach można byłoby mówić o tym, że jest to już kwestia nieaktualna, to przez pandemię koronawirusa wszystko nie jest jednoznaczne. Wiadomo przecież, że przerwa w rozgrywkach sprawiła, że La Liga kończyła zmagania właśnie w czerwcu. Przypomnijmy, że Duma Katalonii swoje pierwsze spotkanie po przerwie pandemicznej rozegrała w hiszpańskiej ekstraklasie 13 czerwca, rywalizując w meczu 28. kolejki rozgrywek z RCD Mallorką.

Messi na wojennej ścieżce z Barceloną?

W związku z powyższym trudno było oczekiwać, aby w tamtym momencie Messi myślał o rozwiązaniu kontraktu, bo w powszechnej opinii mógłby zostać uznany za późniejszego kozła ofiarnego wszelkich ewentualnych niepowodzeń Blaugrany. Prawnicy Argentyńczyka są zdania, że w związku z przesunięciem się terminarza piłkarskiego, można mówić też o przesunięciu warunków punktu, umożliwiającego wolny transfer Messiemu co ma obowiązywać podobno do 31 sierpnia.

Nie tylko Messi odejdzie

Innym puntem sporu jest natomiast klauzula odstępnego wpisana w kontrakcie reprezentanta Argentyny, wynosząca 700 milionów euro. Przedstawiciele władz Barcelony upierają się, że ta opcja jest ważna do końca czerwca 2021 roku, z kolei pełnomocnicy Messiego przekonują, że ten punkt kontraktu już wygasł.

W obliczu załatwiania innych spraw dotyczących rozwiązania umów, co ma miejsce w przypadku Arturo Vidala, czy Luisa Sureza, których nie widzi w składzie swojego zespołu na nową kampanię trener Ronaldo Koeman, można spodziewać się gorących dni w gabinetach sterników Dumy Katalonii.

Przypomnijmy, że start nowego sezonu La Liga zaplanowany jest na trzeci weekend września. Na dzisiaj szeregi Barcelony wzmocnił tylko jeden zawodników, którym jest Miralem Pjanic. Tymczasem Messi może być kolejnym po Arturze Melo zawodnika Barcy, który rozstanie z klubem z Katalonii w nieprzyjemnej atmosferze.

Komentarze